Top Banner

of 44

nr 5 (44) grudzień

Jan 11, 2017

ReportDownload

Documents

lybao

  • PISMO UCZELNI

    STARY I NOWY BUW

    SKARBY

  • TARASYTOTMESAPolscy archeolodzy i konserwatorzy w Deir el-Bahari

    TARASYTOTMESAPolscy archeolodzy i konserwatorzy w Deir el-Bahari

    TARASY

    str. 32

    APOLLO I MUZY,

    Z MIAST WEZUWIUSZA JerzySkarby Uniwersytetu Warszawskiego

    2 14 22 24

    McLE

    OD GA

    NJ,

    27 36

  • ROZMOWA UW 2. NIE MONA BY KOLOROWYM PTAKIEM WRD SZARYCH GOBI rozmowa z prof. Magorzat Marcjanik

    WYDARZENIA 5. KALEJDOSKOP 12. NOMINACJE PROFESORSKIE 13. NA POGRANICZU I Katarzyna ukaszewska

    TEMAT NUMERU 14. STARY I NOWY BUW ZDARZA SI RAZ NA STO LAT I Ewa Kobierska-Maciuszko

    ROK KAROLA DARWINA 18. SPORY WOK WSPCZESNEJ TEORII EWOLUCJI I Pawe Koperski

    BADANIA 20. MOCNO DOWIADCZY POLSKOCI I Aleksandra Godys 21. SOCJOLOGIA NA ROZDROU? I Elbieta Budakowska 22. PODR W GB NANOWIATA I Katarzyna ukaszewska

    STUDENCKI GOS 24. McLEOD GANJ, CZYLI MAA LHASA I Marta Kiljaska, Marta Zdzieborska 26. MAPA DWIKW I Katarzyna Dbek, Marta Jarzbowska, Magdalena Wyczkowska 27. Z DZIENNIKA EKSPEDYCJI AUSZTASKIEJ I Adam Kostrzo

    STUDIA 28. KOLEGIUM MISMaP W OCZACH STUDENTW I ukasz Dbrowski, Piotr Zimolzak

    VARIA 29. JESTEM RACZEJ NUDNYM SPADOCHRONIARZEM rozmowa z dr Joann Kowalsk 30. JAK ZOSTAEM SMAKOSZEM POLSKIEJ KUCHNI rozmowa z Arnavem Baishy 31. PRZEGLD PRASY

    DZIEJE UW 32. SKARBY UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO:

    APOLLO I MUZY, CZYLI O ARCYDZIEACH Z MIAST WEZUWIUSZA I Jerzy Mizioek 36. DWUSTULECIE CHEMII UNIWERSYTECKIEJ W WARSZAWIE I Zbigniew Wielogrski 38. POCZET REKTORW I Robert Gawkowski

    FLASH 39.ODESZLI 40.

    W NUMERZE

    Na okadce: Dwie taczce Menady, akwarela, kopia malowida z tzw. Willi Cycerona w Pompejach, ok. 1785, Gabinet Rycin BUWAdres redakcji:Krakowskie Przedmiecie 26/2800-927 Warszawatel. (+48 22) 55 20 656, 55 20 740fax (+48 22) 55 24 066e-mail: biuro.prasowe@uw.edu.plStale wsppracuj:dr Robert Gawkowski, dr Hubert Kowalski,

    prof. Marcin Kula, dr ukasz Niesioowski--Spano, prof. Wojciech TygielskiWydawca:Wydawnictwa UWNowy wiat 4, 00-497 WarszawaProjekt grafi czny:Anna RawdanowiczSkad i amanie:LogoscriptDruk:Drukarnia Naukowo-Techniczna Oddz. PAP SA Warszawa

    Nakad: 5 000 egz.Redaguje:Biuro Prasowe Uniwersytetu Warszawskiego (Anna Korzekwa, Izabela Kraszewska, Katarzyna ukaszewska redaktor naczelny)

    Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania, dokonywania skrtw oraz odmowy publikacjinadesanych materiaw.

    5 (44

    ) Uniw

    ersy

    tet W

    arsza

    wski

    Grud

    zie 2

    009

  • Otrzymuje Pani Profesor maile od studentw rozpoczynajce si od sowa Witam? M. M.: Studenci, ktrzy uczestnicz w moich zajciach, tak do mnie nie pisz. Jest to niestosowne rozpoczcie maila, poniewa sowo Witam sytuuje odbiorc na niszej pozycji. Pisz wic do mnie Pani Profesor, Szanowna Pani albo Szanowna Pani Profesor.

    Nie uwierz jednak, e to si nie zdarza.M. M.: Na pocztku naszych kontaktw tak.

    I jak Pani reaguje?M. M.: Nie pouczam. Zwracanie uwagi, zwaszcza na pimie, jest w polskiej tradycji niestosowne. Jeeli nawet widzimy, e kto za-chowuje si niewaciwie, to na og mylimy, e nie wypada nam zwrci mu uwagi. Nauczycielom wypada, mnie jako prowadzcej zajcia z etykiety jzykowej i jzykowego savoir-vivreu troch wypada, troch nie wypada, gdy studenci to przecie doroli ludzie. Zawsze pouczajc, czuj si skrpowana robi to z przy-musu, bo wiem, e odbiorcom sprawia to przykro. Raczej staram si pokazywa im dobre wzorce zachowa.

    I wycigaj wnioski? M. M.: To zaley od wraliwoci jednostki. S osoby, ktre s wraliwe na grzeczno, maniery, sposb postpowania. I j -zykowy, i niejzykowy. S te osoby na to odporne. Nie mam zudze, e zawsze forma mojego zachowania czy sformuowanie maila skoni odbiorc do refl eksji. Zwaszcza, e ja zwracam si do studenta Panie Macieju, ale on nie powinien do mnie analogicz-nie napisa Pani Magorzato, aczkolwiek to si te zdarza. W ten spo sb demokratyzuj si nasze obyczaje. Dla nas inteligen-cji redniego pokolenia jest to przykre. Ale czasy i obyczaje si zmieniaj.

    Boj si, e walka z Witam jest ju przegrana.M. M.: Pewnie za jaki czas ta forma powitania (i w mowie, i w pi mie) bdzie uznana za stosown, poniewa w istocie jest wygodna: krtka i nie ma w niej zawartej informacji, czy jestemy z kim na ty, czy na pan/pani. Jeli chodzi o powitania, to mamy dzi do wyboru cze, hej itp. formy typowe dla ludzi, ktrzy s ze sob na ty, lub dzie dobry wyraenie dwuwyrazowe, niewy-godne i sygnalizujce relacj na pan/pani. Dlatego wiele osb wy-biera form poredni midzy relacj na ty a relacj na pan/pani witam, bo wydaje si ona uniwersalna. Jest niewtpliwie za-potrzebowanie na takie sowo. Z czasem pewnie trzeba bdzie

    NIE MONA BY KOLOROWYM PTAKIEM WRD SZARYCH GOBIO obyczajach grzecznociowych na uczelni z profesor Magorzat Marcjanik rozmawia Anna Korzekwa

    zastosowa kryterium uzualne i sowo to przyj, ale na razie nie chc o tym myle i mwi.

    Z jakimi innymi przejawami amania etykiety przez studentw spotyka si Pani na co dzie? M. M.: Mnie u studentw razi nonszalancja. Przychodz na przykad poprosi wykadowc o zrobienie czego, co zaley od jego dobrej woli o przepytanie czy zoenie pracy po upywie wyznaczo-nego terminu i robi to w taki sposb, jakby im sito naleao. Jeli chodzi o niestosowne sowa, to wymieni jeszcze raz so-wo witam sysz je nieraz na powitanie: Witam, pani profesor, a na poegnanie: Do zobaczenia. Zakocze-nie rozmowy w tej formie jest rwnie niestosowne, gdy Do zobaczenia mwi si w relacjach rwnorzd-nych. Wykadowca mo -e powiedzie studen towi Do zobaczenia. M wi na przy kad: No niestety musi pan jeszcze troch przeczy-ta, przygotowa wicej, spot-kajmy si za tydzie na dyu-rze, albo mwi wrcz: Do zobaczenia za tydzie, ale student nie po-winien odpowiedzie mi Do zobaczenia, tylko Do widzenia. To jest kwestia hierarchii, ktra w polskiej grzecznoci jest bardzo wana, nie tylko w stosunkach subowych. Uczymy si jej od najmod- szych lat. Kiedy na przykad doroli mwi do dziecka Cze, to dobrze wychowane dziecko powinno odpowiedzie Dzie dobry.

    Brak grzecznoci przejawia si nie tylko w mwieniu, ale rw-nie na przykad w sposobie ubierania si. Studenci nie zawsze do-brze si witaj, egnaj. Bywa, e nie dbaj o wasny zewntrzny wizerunek: przychodz na dyur czy wykad w czapkach, w kurt-kach, paszczach, ignorujc niejako istnienie szatni. Rozmawiajc z wykadowc, uj gum. Zwaszcza studentki ubieraj si nieraz zbyt ekstrawagancko, eksponujc nagie czci ciaa. Nie mona by kolorowym ptakiem wrd szarych gobi. Indywidualizm te musi by pod kontrol. Polska grzeczno to midzy innymi umie-jtno dostosowania si do grupy.

    Prof. dr hab. Magorzata Marcjanik kieruje Zakadem Retoryki Dziennikarskiej w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Jest autork ksiek o grzecznoci jzykowej, m.in. Polska grzeczno jzykowa (1997, 2000, 2002), Grzeczno w komunikacji jzykowej (2007)i Mwimy uprzejmie. Poradnik jzykowego savoir-vivreu (2009).

    2.ROZMOWA UW

    Zwracanie uwagi,

    zwaszcza napimie, jest

    w polskiej tradycjiniestosowne

  • A czy jest grzeczno damska i mska? Jak w sferze etykiety rni si stu-dentki i studenci?M. M.: Kiedy zapytaa mnie dziennikarka, czy grzeczno ma pe. Po zastanowieniu odpowiedziaam, e grzeczno ma pe esk. Do tej pory tak myl. Dla kobiet formy grzecznociowe s waniejsze ni dla mczyzn. Kobiety zreszt czciej rozmawiaj w celach czysto grzecznociowych, eby sprawi przyjemno drugiej osobie. To kobiety kobietom nie, jak przyjo si sdzi,

    mczyni kobietom prawi komplementy. Zreszt kobiety te dam-skie komplementy bardzo sobie ceni, dlatego e nikt tak nie oceni naszego stylu, urody, maki jau, jak druga kobieta. Zakadamy, e mczyzna si na tym nie zna. W zwizku z tym te dla studentek grzeczno jest waniejsza ni dla stu-dentw-mczyzn. Stu-dentki na przykad, chcc utrzyma kontakt z wy-kadowc, bardzo czsto potakuj, ruszajc gow, co nie oznacza zupenie nic poza kulturalnym, grzecznym zacho waniem.

    Kiedy przepro wa dziam taki may eksperyment, e pytaam studentki kiwajce zawzicie gowami, co przed chwil byo przedmiotem nasze go wykadu. Nie zawsze mogam si tego dowiedzie.

    Studenci-mczyni nie potakuj. Siedz z mart w, nieru-chom twarz, co nieraz moe nawet peszy wykadowc, ponie-wa wszystkim nam potrzebna jest aprobata w postaci umiechu, kiwnicia gow takiego sygnau zwrotnego o treci: ja ci su-cham, wiem, co mwisz. Wydaje si, e mczyni takiej potrze-by dawania aprobaty nie maj. Mczyni zdecydowanie nie lu-bi przeprasza, kobiety wrcz przeciwnie. Dla nas, kobiet, to aden problem. Przeprosimy, oskarymy si nawet (jedn z cech polskiej grzecznoci jest umniejszanie wasnej wartoci), powiemy, e to przez nasz gupot, przez nasz skleroz itd. Mczyzna na og nie przyznaje si do winy, twierdzc, e to okolicznoci ze-wntrzne zadecydoway o tym, e tak si stao. Natomiast kobieta jest w stanie przeprosi za wszystko, czego nawet nie zrobia. Mczyni nie lubi zadawa pyta. Kobiety natomiast pytaj ry-tualnie. Dla kobiet to jest bardzo mia okoliczno, kiedy mog zapyta i uzyska odpowied. Kobieta chtnie zapyta mczyzn, jak si co robi, a on bardzo chtnie rzucajc nieraz wszystko odpowie, wytumaczy (w jaki sposb, to odrbny problem) i oboje s usatysfakcjonowani. Dla mczyzny bowiem wana

    jest hierarchia w grupie. Jeli ma wiedz, to znaczy, e jest wyso-ko w hierarchii jest kim. Natomiast dla kobiet wany jest nie pion, tylko poziom. My nawizujemy poziome relacje. Lubimy dobrze y z koleankami, z ssiadkami, z rodzin, z kuzynkami. Wiemy, jakie imiona maj dzieci koleanek, kiedy maj urodzi-ny, ile maj lat. Mczyni tego na og nie wiedz, nie pamita-j. Grzeczno w mskim i damskim wydaniu jest zupenie inna. Nieraz prowadzi to do konfl iktw, nieraz do piknego uzupe-niania si.

    Wrmy na uczelni. Studenci maj problemy z etykiet, a nauczyciele aka-demiccy? Jakie s grzechy codzienne wyk