Top Banner
styczeń 2013 nr 1 (435) ROK XXXIX ISSN 1232-4450 INDEX 38139x egzemplarz bezpłatny Plus Camerimage 2012 Kulturalna jazda na desce Maniszewska o kontrabasistach bardzo romantycznych Karolina Sałdecka: wiersz Gębarowska, Kaźmierski, Siwiec Paweł Łysak: Do teatru nie wchodzi się bezkarnie Sputnik nad Bydgoszczą
64

BIK 01/2013

Mar 28, 2016

Download

Documents

Bydgoski Informator Kulturalny - miesięcznik informujący o wydarzeniach kulturalnych w Bydgoszczy
Welcome message from author
This document is posted to help you gain knowledge. Please leave a comment to let me know what you think about it! Share it to your friends and learn new things together.
Transcript
  • styc

    ze

    2013

    sty

    cz

    e

    20

    13

    nr 1

    (435

    ) RO

    K X

    XXI

    XIS

    SN 1

    232-

    4450

    IND

    EX 3

    8139

    xeg

    zem

    pla

    rz b

    ezp

    atn

    y

    Plus Camerimage 2012

    Kulturalna jazda na desceManiszewska o kontrabasistach

    bardzo romantycznych

    Karolina Sadecka: wierszGbarowska, Kamierski, Siwiec

    Pawe ysak: Do teatru nie wchodzi si bezkarnieSputnik nad Bydgoszcz

  • Tak! Studio A/V profesjonalne studio nagra Miejskiego Centrum Kultury startu-je pen gb. Co wicej, na chwil przed startem rusza te nasz inauguracyjny projekt Pierwsza Pyta. To moe by Twoja, Wasza pyta!Zapraszamy do wsppracy wszystkie ambitne projekty muzyczne rodem z Bydgosz-czy. Zgosi moe si kady, niezalenie od sytuacji majtkowej, lokalowej czy prawnej. Nie wany jest rwnie sta. Dla nas licz si: pomys, energia i gotowo do szybkiej realizacji profesjonalnego materiau audio. Jedynym sztywnym kryterium jest brak wicego kontraktu z adn z wytwrni. Czekamy na zgoszenia zawierajce materia demo (minimum 3 utwory). Naley je wy-sa na adres studio@mck-bydgoszcz.pl. W tytule maila prosimy napisa Pierwsza Pyta zgoszenie.

    Co oferujemy? Cay wydawniczy pakiet, czyli: profesjonaln rejestracj materiau audio kompletne wydanie pyty CD wcznie z projektem graficznym okadki koncert w ramach cyklu Premiery Pytowe w Miejskim Centrum Kultury w Byd-

    goszczy promocj nagranego materiau.

    NIE CZEKAJ! ZGO SI JU DZI! MUZYKA NIE ZROBI SI SAMA!

  • Niemal dwa lata temu pisaem, e zmiany w BIK-u s tak czste, e nie wywouj ju adnego zdziwienia. Wicej jeszcze: twierdziem, e zmiany s racj istnienia pisma. Od tego czasu, owszem, zmie-nialimy pismo stale, ale byy to zmiany kosmetyczne. Zdania wic nie zmieniem BIK musi si zmienia, eby w zmieniajcych si warunkach skutecznie spenia swoje zadania czy przynajmniej mwic wprost eby si Pastwu podoba. A nawet takie jest moje marzenie eby si Pastwu podoba coraz bardziej!

    Tym razem znw prezentujemy now odson pisma; zmiany s o wiele istotniejsze ni tylko kosmetyczne. Chocia zmienilimy te wygld pisma, majc nadziej, e bdzie jeszcze adniejsze, ale ibardziej czytelne, funkcjonalne, przyjazne. Jednak na samej zmianie estetycznej nie poprzestalimy.

    Nowy, odwieony BIK chce by pismem skoncentrowanym na lokalnej tosamoci, pismem, ktre wcza si aktywnie w jej po-szukiwanie, budowanie czy jak kto woli umacnianie. Zgodnie ze swoj nazw: bdzie bydgoski (lokaln tosamo widzc jako swoje nieusuwalne zadanie), bdzie informatorem (bo ta funkcja bya i jest dla nas istotna), no i bdzie si zajmowa kultur lokaln (ktra na regionalnym rynku medialnym zdaje si sfer coraz bar-dziej zaniedbywan). By to zoone zadanie realizowa, zmieniem pismo na bardziej autorskie, a to znaczy zaprosiem do wsppra-cy nowych autorw, ktrzy bd Pastwu dawa swoje osobiste spojrzenie na regionalne ycie kulturalne. S to osobowoci bar-dzo rne, ale, jestem o tym przekonany, w kadym wypadku s to prawdziwe osobowoci silne, ciekawe, niebanalne. Ten chr rnorodnych gosw ma si zoy na obraz bydgoskiej kultury, na obraz naszego ycia, na prawdziwy obraz nas samych: rno-rodny, wielobarwny, migotliwy.

    O muzyce powanej i nie tylko pisa bdzie dla nas Magorzata Maniszewska, kobiec i matczyn perspektyw na kultur prezen-towa bdzie Katarzyna Gbarowska, Tomasz Kamierski co mie-sic napisze swoje spoza wszystkich ukadw, Bartomiej Siwiec wnieodmiennie zugzwangowej szachowej sytuacji bdzie wynaj-dowa smaczki lokalnej historii. A jeszcze Aktualny Kwestionariusz Teatralny (ktremu towarzyszy bdzie niekiedy rozmowa) bdzie Pastwu co miesic prezentowa sylwetki aktorw bydgoskiego teatru; na pocztek Maciej Federowicz przepyta szefa bydgoskiej sceny. Mam nadziej, e nowych autorw staych rubryk BIK-u przyjm Pastwo serdecznie i polubi ich.

    Nie koniec to staych dziaw, nie wszystkie bd pojawia si w kadym numerze, nie wszystkie w tym numerze debiutuj, std prosz by gotowym na niespodzianki (a ju od tego numeru po-jawia si prezentacja literacka Strona wiersza).

    Wszystko to prezentuje ow usuno, o ktrej pisaem wswo-im pierwszym wstpniaku. Nadal bdziemy starali si suy wszystkim bez wyjtku odbiorcom kultury w Bydgoszczy i regio-nie. Bdziemy si starali suy skutecznie, ale i najadniej. Oto cel nieustannych zmian.

    na pocztek

    Fot . D a r ius z G a c ko w sk i

  • 2 | | stycze 2013

    wydawca: Miejskie Centrum Kulturydyrektorka: Marzena Matowska

    85-056 Bydgoszcz, ul. Marcinkowskiego 12e-mail: sekretariat@mok.bydgoszcz.pl

    www.mok.bydgoszcz.pl

    redaktor naczelny: Micha Tabaczyskimichal.tabaczynski@mok.bydgoszcz.pl

    redakcja: Szymon Andrzejewski, Kuba Ignasiak

    wsppraca: Maciej Federowicz,Adam Gajewski, Monika Grabarek,

    Marcin Szymczak skad, opracowanie graficzne: Bogdan Prus

    projekt winiety: ZbyZiel,

    druk i oprawa: Abedik, www.abedik.pl

    redakcja:tel. 523 255 553

    bik@mok.bydgoszcz.pl ul. Marcinkowskiego 12

    BIK w sieciwww.bik.bydgoszcz.pl

    www.facebook.com/bik.bydgoszczwww.issuu.com/bik_

    Redakcja nie zwraca materiaw niezamwio-nych izastrzega sobie prawo do dokonywania

    skrtw oraz zmiany tytuw. Nie ponosi odpo-wiedzialnoci za tre programw placwek

    kulturalnych oraz materiaw informacyjnych i graficznych. Reklamodawcy ponosz pen odpowiedzialno za skutki prawne wynike zopublikowania dostarczonych przez siebie

    materiaw. Opinie prezentowane przez autorw nie zawsze s zgodne ze stanowiskiem

    redakcji i wydawcy.

    BIK 1/2013 (435)Objto dotowana: 50 stron.

    Rok XXXIX, nakad 2000 egz.dystrybucja: czciowo bezpatny

    Na pocztek, Micha Tabaczyski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1Strona wiersza: 64, Karolina Sadecka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 3Troch inne miasto. Troch inny rok, Marcin Szymczak . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 4Magorzata Maniszewska, Kontrabasici bardzo romantyczni . . . . . . . . . . . . . . . . 5Plus Camerimage 2012 inny wymiar emocji, Kuba Ignasiak . . . . . . . . . . . . . . . . 6Dziennik podry wmiejscu (1), Micha Tabaczyski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 8Katarzyna Gbarowska, Czy SZTUKA ma pe? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9Aktualny Kwestionariusz Teatralny Pawe ysak, Maciej Federowicz . . . . . . 10Do teatru nie wchodzi si bezkarnie, z Pawem ysakiem rozmawia Maciej Federowicz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 12Szymon Andrzejewski, Ruda dola . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 14Bartomiej Siwiec, Zugzwang (1) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15Jed na desce. Kulturalnie, ukasz Jdrzejczak . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 16Tomasz Kamierski, Spoza ukadu (1) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 18Ten trik z trjktem, Kuba Ignasiak . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 19Odnotowano, Kuba Ignasiak, Micha Tabaczyski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 20Zdzisaw Pruss,Bydgoski insynuator kulturalny (106) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 25Orliski dobre nazwisko dla lotnika, Adam Gajewski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 26

    Adresy bydgoskich instytucji kultury . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 28

    W y d a r z e n I aTeatr Polski w Bydgoszczy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 30Opera Nova w Bydgoszczy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 32Akademia Muzyczna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33Filharmonia Pomorska im. I.J. Paderewskiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34Klub ARKA BSM . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35Galeria Miejska bwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 36Galeria Brda . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 37Galeria Kantorek . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 37Wojewdzki Orodek Kultury i Sztuki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 38Klub Odnowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 39Akademicka Przestrze Kulturalna WSG . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 40Muzeum Okrgowe im. Leona Wyczkowskiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41Galeria Autorska Jan Kaja i Jacek Soliski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 42Wojewdzka i Miejska Biblioteka Publiczna. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 43Archiwum Pastwowe w Bydgoszczy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 44Dom Kultury MODRACZEK . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 44Stowarzyszenie Artystyczne Mzg . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 45Paac Modziey . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 46Modzieowy Dom Kultury Nr 4 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 47Modzieowy Dom Kultury Nr 2 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 48Modzieowy Dom Kultury Nr 1 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 495. Festiwal Pamici Andrzeja Zauchy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 49Dom Kultury ORION BSM . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 50Modzieowy Dom Kultury Nr 5 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 50Wojewdzki Orodek Animacji Kultury w Toruniu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51Miejskie Centrum Kultury . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 52Wyzimka z Emcekiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 56Kino Orze . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57Zesp Paacowo-Parkowy w Ostromecku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 58Galeria Wsplna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 60

    spis trec i

    N a o k a d c e w y k o r z y s t a n o o b r a z A n d r z e j a W i d e l s k i e g o S r e b r ny o g r d 1, 2 012 , o l e j , p y t a , 10 0 10 0 c m . W i c e j o w y s t a w i e a r t y s t y n a s t r. 6 0

  • stycze 2013 | | 3

    s t r o n a w i e r s z a

    64przystanek Morska przystanek Barwnamidzy niminajbardziej marzn rcemidzy nimicz si nasze drogiw wietle latarni widamokre licie wczesny nieg soce zamroone jak roztopiony sorbet

    pniej sprint po schodach z ktrych widawszystko i po to przychodz wszyscymaj niedopite garnitury i kurtki maj wiato we krwia ty kojarzysz si z ozonowan wodw szczeglnym cieple w ciasnym przejciuod nowa przystanek Morska przystanek Barwna

    Karolina Sadecka

    Karolina Sadecka (ur. 1983) polonistka i romanistka, poetka. Publikowaa m.in. wTwrczoci, Kwartalniku Literackim Teka, na stronach internetowych Dekady Literackiej, kwartalniku artystyczno-literackim Arterie. Laureatka kilku oglno-polskich konkursw poetyckich, w tym Konkursu im. Rainera Marii Rilkego. W2011r. uzyskaa tytu doktora nauk humanistycznych w Zakadzie Polskiej Literatury Wspczesnej UMK. W 2011 r. ukaza si tomik jej wierszy zatytuowany Na wasne oczy. Obecnie mieszka i pracuje w Bydgoszczy.

  • 4 | | stycze 2013

    p o l e m i k a

    Jakie byo moje zdziwienie, gdy ju na pocztku prze-czytaem, e Pan Tomasz uwaa rok 2012 za wyjtkowo nudny, cho dodaje, e region na tle tej nudy wypad cakiem przyzwoicie. Gorzej, e argumenty potwierdza-jce niez kondycj muzyki z Bydgoszczy i okolic pa-daj w rozmowie dwa, a ich dobr moe budzi pewne kontrowersje.

    Pierwszym z nich jest wysoka ocena pyty Go Cry On Somebody Elses Shoulder grupy George Dorn Screams, ktra (na co sam zwraca uwag Tomasz Maliszewski) ukazaa si pod koniec 2011 roku. Drugi argument to oglnopolski sukces Ani Rusowicz, czyli wokalistki tyl-ko przez jaki czas zwizanej z Bydgoszcz. Po stronie zjawisk pozytywnych pojawia si jeszcze koncertowy album Leonarda Luthera, z zaledwie dwoma nowymi kawakami. Dalej jest ju, niestety, tylko krytyka (nie za-wsze uzasadniona i konstruktywna), narzekanie i brak wiary w potencja Bydgoszczy: bydgoskie festiwale (Mzg Festiwal i Muszla Fest) s niszowe i gromadz niewielk publiczno, grupa Upside Down zjada wa-sny ogon, a jej najwikszym osigniciem jest granie koncertw u boku Armii i Dezertera, za pozostae ze-spoy z regionu rwnie s wtrne i nie istniej wwia-domoci suchaczy z innych czci Polski, ponadto wBydgoszczy nie mona zorganizowa duej imprezy muzycznej, bo to nie San Francisco i nikt do nas nie ze-chce przyjecha.

    Czuj si troch tak, jakbym mieszka w innej, lepszej ni pan Tomasz, Bydgoszczy.

    Wprawdzie muzyka to nie wycigi, ale jeli mierzy sukces za pomoc liczb, to przykad pojawia si dosko-nay i znamienny. 20 wrzenia ujrza wiato dzienne album bydgoszczanina Jarka Jaruszewskiego znane-go jako Bisz. Pyta Wilk chodnikowy zadebiutowaa na czwartym miejscu OLiS i zebraa ogromn liczb wy-mienitych recenzji, rwnie w mediach nieskupiaj-cych si zazwyczaj na hip-hopie. Jeli dodamy do tego dziesitki wietnie przyjmowanych wystpw w caej Polsce, to nie sposb pomin Bisza podsumowujc muzycznie rok 2012.

    wietny materia wydaa rwnie bydgosko-toru-sko-poznaska grupa Innercity Ensamble. Wprawdzie jest to muzyka bardzo wymagajca i zupenie niepo-powa, ale pyta Katahdin jest szeroko komentowana i recenzowana w periodykach oglnopolskich. Myl, e warto jeszcze odnotowa kilka regionalnych premier pytowych. Na szczegln uwag zasuguj: Perspec-to, Cut The Riddle; Artur Makowiak, Take Away; Turnip Farm, The Great Division (wprawdzie tylko Kuba Zioek jest z Bydgoszczy, ale bez niego to nie byby ten sam ze-

    sp); 3moonboys, Skakankan (premiera albumu miaa miejsce 12 grudnia, wic pan Tomasz nie mg go sy-sze, kiedy rozmawia z Maciejem).

    Innym wiadectwem dostrzegania muzyki z naszego regionu poza jego granicami, byo zaproszenie, wspo-mnianego powyej Innercity Ensamble i projektu Tien Lai na niezwykle prestiowy, krakowski festiwal UNSO-UND. Jak to si ma do spostrzee Tomasza Maliszew-skiego, pozostawiam ocenie czytelnikw. Dalej, z uwagi na ograniczon ilo miejsca, pozwol sobie (ju tylko pokrtce) wymieni to, co w 2012 roku byo dla mnie wane.

    Z pewnoci wietn inicjatyw byy letnie dziaania w ramach Duchamperii (pokazy filmw, warsztaty i wy-stpy, interesujcych artystw w Muszli Koncertowej). Rwnie udane byy pierwsze edycje Relokacji i Fonomo Music & Film Festival (m.in. absolutnie porywajcy kon-cert zespou Mikoaja Trzaski, grajcego muzyk z Ry Wojciecha Smarzowskiego).

    W ramach mzgowego festiwalu, dwa, cakowicie odmienne, niezapomniane koncerty da Marc Ribot (solo i z grup Ceramic Dog). Z najlepszej strony poka-zali si rwnie inni zaproszeni artyci. Frekwencja bya co najmniej dobra, a sam festiwal ewidentnie zapa drugi oddech i uciszy wielu etatowych malkonten-tw. Jeli chodzi o X edycj Muszla Festu, to oczywicie nowoci nie byo, ale zupenie nie przeszkadzao to publicznoci, ktra swoj obecnoci potwierdza sens organizowania kolejnych odson tej imprezy.

    Faktycznie nie ma w Bydgoszczy festiwalu groma-dzcego kilkutysiczn rzesz odbiorcw, ale jestem przekonany, e zaproszenie topowych wykonawcw cignoby do nas liczn publiczno z caej Polski, amoe i zza jej granic. Niestety na to potrzeba bude-tu wspomnianego San Francisco lub choby Warszawy. Pytanie tylko, czy to jest to czego miastu naprawd potrzeba; czy raczej ch takiego pokazania si nie wynika znaszych lokalnych kompleksw?

    Na sam koniec, chciabym doda, e najwikszym osigniciem zespou Upside Down, nie jest granie uboku jakiegokolwiek wykonawcy. Niewtpliw zasu-g tych muzykw jest jednak przeszczepienie na pol-ski grunt estetyki kalifornijskiego, melodyjnego pun-ka, ktra wczeniej nie miaa u nas swoich emanacji. Poza tym moim zdaniem pyta Aperitif nie jest smutna, awbydgoskiej i regionalnej muzyce dziao si w 2012 roku duo i nierzadko dobrze.

    Pozdrawiam, panie Tomaszu, i ycz szerszej per-spektywy.

    Marcin Szymczak

    Troch inne miasto. Troch inny rok

    W grudniowym numerze BIK-u moj uwag przykua rozmowa z Tomaszem Maliszewskim, ktry (za namow Macieja Federowicza) podj prb podsumowania roku 2012, pod ktem muzyki (szczeglnie tej z regionalnym rodowodem).

  • stycze 2013 | | 5

    ManiszeWskaW styczniu w Filharmonii Pomorskiej krlowa bdzie karnawa. Wikszo koncertw wypenia bdzie mu-zyka operetkowa, operowa; znajd si nawet piosenki z dawnych lat. O melomanach spragnionych nieco innego repertuaru cakiem jednak nie zapomniano. Z pewnoci bardzo wielu przyjdzie posucha kon-certu, bdcego swoist prb generaln przed wy-stpem naszej orkiestry w Musikverein w Wiedniu. Sala Wiedeskiego Towarzystwa Muzycznego jest jedn z najlepszych na wiecie. Miejsce niezwykle prestio-we, a Wiede wiadomo. W II Koncercie fortepianowym B-dur Beethovena jako solistka wystpi chiska kompo-zytorka i pianistka Yang Jiang, absolwentka prestio-wego konserwatorium w Sznghaju, teraz wykadajca w Stanach Zjednoczonych w Arizona State University. 25 stycznia warto bdzie z pewnoci pj i posucha naszych przed wyjazdem, ja chciabym jednak gor-co poleci koncert, ktry Capella Bydgostiensis, wraz z czworgiem solistw, da w drugim tygodniu stycznia, w rod. Powody s co najmniej dwa. Kady, kto czyta, widzia lub sysza Kontrabasist Patricka Sskinda, pa-mita tytuow posta. Muzyka, porwnujcego swj instrument do starej, grubej baby na ktr jest skazany. Frustrata, ktry nie ma efektownych solwek i obwinia swj nieefektowny instrument o wszystkie yciowe nie-powodzenia. Na estradzie tymczasem zobaczymy i usy-szymy czworo s o l i s t w kontrabasu (Joann Krem-pe-Kaczor, Jana Kotul, Grzegorza Wieczorka i Adama Bogackiego), dla ktrych twrcy XIX i XX w. napisali bar-dzo romantyczne kompozycje. Stara, gruba baba bdzie piewa kantyleny, ka lirycznie i zrobi to nawet w dziele propagatora XX-wiecznej muzyki.

    Tym razem nie bdzie to te koncert z szufladki: Zna-cie? Znamy! No to posuchajcie. Zabrzmi w nim a dwie dwie kompozycje Giovanniego Bottesiniego, kon-trabasisty, dyrygenta i kompozytora, ktrego na wybr instrumentu skaza waciwie przypadek. Tylko na nauk gry na kontrabasie i fagocie byy w mediolaskim kon-serwatorium stypendia, z ktrych mody Woch musia skorzysta, by podj studia. Za nagrod za, ktr zdo-by na ich koniec, kupi emerytowany instrument, su-cy ju tylko jako rekwizyt w teatrze marionetek. 900 li-rw, tyle zapaci w 1838 roku za zaprojektowany dla gry kameralnej kontrabas zrobiony na pocztku XVII wieku przez wybitnego przedstawiciela rodu lutnikw Carla Antonio Testore (dzi ley on w sejfie japoskiego kolek-cjonera). Z tym instrumentem z sukcesem zadebiutowa w Teatro Comunale w Crema w 1840 roku. W Wenecji, gdzie gra ju wkrtce, zaprzyjani si zVerdim, ktry po latach powierzy mu poprowadzenie prapremiery swojej Aidy, podczas otwarcia Kanau Sueskiego. Ww-czas ju Paganini kontrabasu, jak zwano Bottesiniego, mia za sob premiery wasnych oper, wtym Krzysztofa

    Kolumba w Hawanie. Gra i prowadzi orkiestry na caym wiecie. Petersburg, Meksyk, Londyn, Nowy Orlean, Nowy Jork, podziwiano go wszdzie. A dowiadczenia z oper sycha w jego utworach. Gran Duo Passione Amorosa, ktre usyszymy obok Fantazji Lunatyczka na motywach z Belliniego, ma nawet budow zblio-n do arii czy duetw, ktre mona znale w operach Verdiego. Brzmi w nim tak dramatyczny recytatyw, jak ikantyleny, czy momenty stricte ju wirtuozowskie.

    Romantycznym twrc, ktrego utwory rwnie rzadko brzmi na estradach koncertowych jest Brazy-lijczyk, Antonio Carlos Gomes, uwaany za jednego z twrcw brazylijskiej szkoy narodowej w muzyce. Czczony w ojczynie, stoi na pomniku w centrum Rio de Janeiro. Ju po premierze pierwszej opery zosta przywieziony do domu przez nieustannie wiwatujcy, rozentuzjazmowany tum. By Gomes waciwie pierw-szym kompozytorem nowego wiata, ktrego dzieo zostao nie tylko zaakceptowane, ale i wietnie przyjte w Europie. A e jego opera Lo schiavo traktowaa o losie murzyskich niewolnikw, niektrzy nazywaj go wrcz kompozytorem afrobrazylijskim. Jego oper Il Guarany Verdi uzna za dzieo geniusza, a uwertura do niej staa si drugim hymnem brazylijskim. Gomes rzeczywicie stosowa niekiedy oryginalne motywy pochodzce zmuzyki brazylijskich Indian i Murzynw, ale wikszo jego licznych utworw opieraa si na formach wy-ksztaconych przez wosk oper i utrzymanych jest wmanierze salonowej. Burrico de pau, ktre usyszymy, charakteryzuje si urocz prostot, graniczc niemal znaiwnoci, i moe przez to tak urzeka suchaczy.

    Wreszcie Koncert kontrabasowy op. 3 Sergiusza Kuse-wickiego, na przeomie XIX i XX w. znanego w Rosji kon-trabasisty. Jak estym cieszy si mistrz, niech wiadczy fakt, e jego ucze, Leonard Bernstein, par spinek do mankietw, ktre otrzyma od Kusewickiego nosi na kadym koncercie, ktrym dyrygowa. Kusewicki, wiel-ki ordownik wspczesnej muzyki, zamawiajcy dziea uwybitnych kompozytorw, we wasnym koncercie na kontrabas (premiera odbya si w Moskwie w 1905 r.) za-prezentowa si jednak jako twrca bardzo romantycz-ny, cho koncert nie zachowuje budowy typowej dla tego gatunku. Dwie pierwsze czci s ze sob pynnie poczone, a trzecia to rekapitulacjia, w ktrej powraca gwny motyw pierwszej czci. Romantyczne s har-monika, linie melodyczne, a poza tym pobrzmiewaj wnim echa Koncertu b-moll Czajkowskiego, a nawet mo-tywy z Rachmaninowa iChopina.

    Bdzie si wic mona podczas caego koncertu przekona, e kontrabas potrafi piewa jak skrzypce, czy wiolonczela, a kompozytorzy dotd raczej nam nie znani, wcale nie s gorsi od tych co to: znacie? zna-my! no to posuchajcie

    Magorzata Maniszewska

    Kontrabasici bardzo romantyczni

    f e l i e t o n

  • 6 | | stycze 2013

    Pierwszego grudnia zakoczya si jubileuszowa, bo 20. ju edycja Midzynarodowego Festiwalu Sztuki Au-torw Zdj Filmowych Plus Camerimage. Mimo (prze)dugiej nazwy, ktrej chyba nikt nie zna w caoci, festi-wal by to niezwykle udany peen emocji, informacji, zabawy i przede wszystkim filmw.

    Przyznaj, e tegoroczny festiwal Marka ydowicza by pierwszym, w ktrym udao mi si tak intensywnie uczestniczy. Owszem, w latach ubiegych, kiedy to Plus Camerimage zawita do Bydgoszczy korzystaem z tanich pokazw w Multikinie i zdarzao mi si zaba-lowa z jego pojedynczymi uczestnikami. W tym roku byo inaczej. Udao mi si zdoby akredytacj na cao i postanowiem j wykorzysta w peni. Czym to si skoczyo? Ano bitym tygodniem w operze, oglda-niem kilku filmw dziennie i conocn zabaw nieko-niecznie w klubie festiwalowym. No ale zacznijmy od pocztku

    A na pocztku bya gala otwarcia. I tu spotka mnie pierwszy zawd (nie bjcie si, nie byo ich tak wiele, wic nie bd specjalnie marudny w tej relacji). Ot ra-zem z naczelnym Radia Kultura stawilimy si w operze grzecznie jakie p godziny przed startem. Spodzie-walimy si, e ludzi bdzie sporo, wic dowiadczeni yciem chcielimy zawczasu zaj dobre miejsce. Nie-stety, okazao si, e najpierw na sal wchodz gocie z numerowanymi zaproszeniami, a dopiero potem wszystkie akredytowane osoby. Nic to pomylelimy poczekamy chwil i zaraz jestemy w rodku. Itu za-

    skoczenie okazao si bowiem, e w sumie zaprosze i akredytacji jest o wiele wicej ni miejsc. Ja rozumiem, e na takie fety nie przychodz wszyscy zaproszeni, ale przeszacowanie iloci wejciwek o dobrych kilka se-tek to chyba lekka przesada. Na szczcie do szybko zSzymonem zorientowalimy si, w czym rzecz i powo-ujc si na fakt, e MCK jest partnerem festiwalu jako udao nam si dosta na widowni. W sumie to mieli-my nawet cakiem nieze miejsca. Zawdziczalimy je jednak wycznie naszej zaradnoci i bdmy szcze-rzy bezczelnoci. Komu jej zabrako, musia siedzie na schodach. No ale do ju marudzenia

    Sama gala otwarcia bya raczej przewidywalna. Pro-wadzia j do drtwo, moim zdaniem Grayna Torbicka wspomagana bardzo sprawnym tumaczem. Oczywicie na scenie pojawi si sam Marek ydowicz i najwaniejsi gocie z Davidem Lynchem i Keanu Re-evsem na czele. Ten ostatni dwie godziny pniej za-prezentowa wiatu po raz pierwszy swj najnowszy film dokument Side by Side powicony technice krcenia filmw, zanim jednak do tego doszo musia kilkakrotnie zrobi za festiwalow mapk powtarza-jc za prowadzc trudne polskie nazwy konkursw oraz mwic wielokrotnie sowo Zapraszam. Tani to chwyt niezwykle, ale sdzc po reakcji rozbawionej publicznoci skuteczny. C, wida nawet na tak po-wanym byo nie byo festiwalu musz pojawi si elementy cyrkowe. Pal to licho przeyem i chyba na-wet klasnem ze dwa razy. Generalnie: gala, jak gala

    Plus Camerimage 2012 inny wymiar emocji Kuba Ignasiak

    F o t . D a r i u s z G a c k o w s k i

    6 | | stycze 2013

  • stycze 2013 | | 7

    f e s t i w a lbyo wzniole, jubileuszowo, troch muzycznie i ciasno. Festiwal tak naprawd zacz si pniej.

    Trzeba przyzna, e znakomitym patentem bya pro-jekcja wspomnianego wczeniej Side by Side jako pierw-szego filmu festiwalu. Takim laikom w dziedzinie opera-torki jak ja ten dokument z pewnoci otworzy nieco oczy na fakt, jak istotnym elementem caego filmu s zdjcia, na ktre czsto (lepo zagapieni w fabu) kom-pletnie nie zwracamy uwagi. A przecie film to przede wszystkim obraz i o tym wanie jest ten festiwal! Ja dziki tej projekcji zmieniem swoje postrzeganie ru-chomych obrazw, co miao o tyle istotne znaczenie, e przecie czeka mnie bity tydzie w kinie.

    Nie bd Wam opisywa filmw, ktre widziaem podczas Plus Camerimage 2012, bo widziaem ich tyle, e BiK-u by nie wystarczyo. Wspomn jedynie, e byy wrd nich takie pereki jak Bestie z poudniowych kra-in, Imagine, Zabi bobra czy jeden z najdziwniejszych filmw, jakie widziaem w yciu, czyli Holy Motors. Ale byy te tak koszmarnie nudne, jak Atlas chmur czy prze-citne filmy o niczym, jak Hyde Park on Hudson. Byy te filmy wizualnie pikne (i tu moim faworytem jest ycie Pi). Sowem dla kadego co miego. I bardzo dobrze, wszak po to s takie imprezy, eby pokaza moliwie jak najszersz perspektyw filmowych produkcji. Oczy-wicie najwiksz wartoci tego typu festiwali jest fakt, e bardzo czsto przed/po projekcj publiczno ma szans porozmawia odanym filmie z jego twrca-mi takie rzeczy nie zdarzaj si co dzie. A twrcw tych byo wielu. Bardzo wielu. Koczc ju wtek czy-sto filmowy dodam, e dla mnie najwiksz warto miay filmy dokumentalne, ktre widziaem przez ten tydzie. Oczywicie i tu nie wszystkie byy genialne, ale sam fakt, e miay one swoj osobn sal projekcyjn, na ktrej przez cay tydzie puszczano obrazy, ktrych prno szuka nie tyle w TV, co nawet w sieci (sic!) za-suguje na wielk pochwa. Znw nie bd rozdrabnia si na pojedyncze tytuy, dodam jedynie, e w ciem-no polecam Wam wszystkie filmy Stevena Okazaki, a moim rwnolatkom (czyli Czytelnikom w okolicach trzydziestki) rwnie This Aint California, czyli niemiec-ki dokument (fabularyzowany) o pierwszych skateach wNRD. Ciekawa rzecz

    No dobrze, ale miaem nie pisa o filmach, a o atmos-ferze festiwalu. A ta bya icie niesamowita. Przyznam si Wam, e generalnie szwendam si duo po najr-niejszych festiwalach czy imprezach kulturalnych i na chwil obecn pod wzgldem atmosfery wanie Plus Camerimage jest chyba najlepszym, na jakim by-em. Zaczn od liczb: 650 goci specjalnych (to wanie ci twrcy, o ktrych wspominaem wczeniej) i ponad tysic studentw z caego wiata. I wszyscy godni fil-mw, wiedzy, rozmw i dobrej zabawy. Cudownie byo patrze, jak kadego dnia ci wszyscy ludzie coraz bar-dziej zbliaj si do siebie, jak dystans na linii Bardzo Znany Reyser Zwyky Widz skraca si z kad go-dzin. Oczywicie nie ma to nic wsplnego z brakiem szacunku, ktrego wysoki poziom dao si obserwowa na kadej z pogadanek, wykadw czy warsztatw, kt-

    rych przecie nie brakowao. Przeciwnie szacunek do sztuki filmowej przepenia wntrza Opery Nova, jed-nak by on pozbawiony patosu, unienia, bicia poko-nw. To byo co na zasadzie: Widziaem Twj ostatni film. By znakomity/saby/przecitny. Moe porozma-wialibymy o nim przy piwie?. I nikogo to nie razio. Jak dla mnie bomba.

    OK, skoro doszedem ju do piwa, to pocign w-tek okoofestiwalowych imprez. A tych byo duo Bardzo duo Za duo(?). Zaczn znw jednak od ma-ego maruda ot tegoroczny klub festiwalowy, czyli Egoist, by chyba najwiksz wtop tego festiwalu. Jak nie wiem, kto wpad na pomys, eby tak bezpciowe wntrze zjeszcze bardziej bezpciow muzyk stao si (w zaoeniu przynajmniej) klubowo-imprezow wizy-twk Bydgoszczy dla goci z caego wiata, ale by to pomys ze wszech miar fatalny! Na szczcie wspomnia-ni gocie do szybko zorientowali si, e tak wanie jest i ju wokolicach drugiego trzeciego wieczoru zaczli szuka alternatywnych lokali. A szuka wcale nie mu-sieli dugo. Wystarczy wspomnie, e duo wikszym wyczuciem ni organizatorzy festiwalu wykazali si wa-ciciele kawiarni(?) Landschaft, na co dzie mieszczcej si przy ul. Gimnazjalnej, ktrzy na cay festiwalowy tydzie (anawet kilka dni duej) zamknli swj macie-rzysty lokal i otworzyli Landschaft Zwei przy ul. Focha dosownie naprzeciwko gwnego wejcia do Opery. Strza wdziesitk, a nawet w pidziesitk. Do po-wiedzie, e codziennie, od momentu otwarcia (czyli okolic godz. 16) do samego zamknicia (czyli okolic godz. 6-7 rano!) waliy tam tumy. Niesamowita atmos-fera. Peno ludzi w rodku, peno ludzi na zewntrz. I nie byo wane, czy wychodzie z kina o godz. 18, 22, czy 3nad ranem. Do Landschaftu mona byo i wciemno ze wiadomoci, e zabawa tam trwa, e s tam zna-jomi a nawet, jeli ich nie ma, to przecie w kilka minut mona pozna ca mas nowych. No icodziennie mu-zyka i tace do samego rana. I jeszcze niezmordowane barmanki, zawsze umiechnite, znakomicie mwice po angielsku, parzce pyszn kaw i polewajce od serca. Naprawd wielkie brawa dla Was, bo udao Wam si pokaza, e Bydgoszcz ma styl i to nie ten oficjalny, festiwalowy, ale taki prawdziwy, spontaniczny, szczery. Chyl czoo i gratuluj pomysu.

    Oczywicie nie znaczy to, e lokal w mieci kilka ty-sicy osb na raz. Cz z nich zostaa w Egoicie, cz odkrya Mzg czy lokale na starwce, a jeszcze inni po prostu bawili si w hotelach czy domach, w ktrych si zatrzymali. Nie zmienia to jednak faktu, e przez ten cay tydzie Bydgoszcz naprawd ttnia yciem i m-wia tysicem jzykw. Osobicie uwaam, e dla nasze-go miasta jest to chyba najbardziej istotny element, czy raczej: atut, tego festiwalu. Fama o tym, e Bydgoszcz is cool pjdzie w wiat. aden billboard czy spot rekla-mowy nam tego nie zaatwi. Zaatwi to jedynie klimat naszego miasta, a z rozmw, ktre prowadziem zwie-loma zagranicznymi gomi/studentami wynikao, e tego wanie klimatu nam nie zabrako. Mio byo to usysze z ich ust. Naprawd.

    stycze 2013 | | 7

  • 8 | | stycze 2013

    h i s t o r i a

    Wiele razy sam tak herezj wygaszaem, bez przeko-nania co prawda, za to automatycznie, rytualnie, bez zastanowienia; brzmi ona: yjemy rwnolegle w wie-lu miastach, nie tylko tym widzialnym, namacalnym, obecnym w fizycznym wymiarze rzeczywistoci, ale i w tym ukrytym pod warstw widzialnoci miecie zoonym z tradycji, wsplnej pamici, historii. Ot nie jest to prawd, a przynajmniej nie jest to do ko-ca prawd. yjemy niestety w teraniejszoci i gw-nie w teraniejszoci. To niewidzialne miasto miasto zopowieci naszych dziadkw jest dla nas obce. Ko-lejne lata zacieraj to skutecznie. Mrok dziejw nawet tych najnowszych jest zupenie nieprzejrzysty.

    Historyczny zmys wierz w to mona w sobie wy-ksztaci. Mona go zbudowa i perspektywa takiego procesu wydaje si ekscytujca. Ekscytacja miesza si ze zwtpieniem. Zwtpienie kapituluje przed nadziej. Bd podrowa po ostatnich stu albo stu kilkudzie-siciu latach i z tej podry w miejscu zdawa relacj, pisa swoisty dziennik, dziennik okrtowy; okrt, tak jest, bdzie unieruchomiony na mielinie. Ta mielizna to czytelnia bydgoskiej prasy ostatniego stulecia.

    Gdzie jest ycie? Dzieje s mtne, a nasz kontakt z przeszoci jest

    najzupeniej iluzoryczny, skamany, w najlepszym razie wicej mwi o nas ni o czasach dawnych. Z przeszo-ci gbok takie mam wraenie nie mamy ju ad-nej cznoci. Jak yli ludzie redniowiecza, nie mamy zielonego pojcia; jak yli w wieku dziewitnastym, wy-obraamy sobie, ale skuteczno takich wyobrae nie jest specjalnie dua; nawet nasze pojcie o midzywoj-niu nie ma wiele wsplnego z rzeczywistoci. Ale co tu mwi o czasach zamierzchych dwie, trzy dekady wstecz czyli czas, ktry pamitam, zdawao si dobrze jest okryty mrokiem.

    Gdzie jest prawdziwe ycie? Gdzie jest klucz do czy-tania czasu minionego? Nie mam innej odpowiedzi poza tak: w detalu, w szczegle, w niepozornej co-dziennoci. Gdzie j znale? W pamici? Kady wie, e nie ma bardziej zawodnego rda. W pamitkach materialnych? Gin rwnie atwo jak wspomnienia, na dodatek nie mwi. W gazetach? Owszem, gdy je

    Dziennik podry w miejscu (1)

    dobrze przeczyta. Gdy odsia z nich oficjaln histori, t histori duych wydarze, histori walk, zwycistw iklsk, a zostawi histori ycia ludzi, zostawi histori codziennoci.

    Pewien stycze i bydgoski olbrzymStycze przed dwudziestoma laty by szczeglnie

    gdy si o tym czyta w gazetach apokaliptyczny. Nikt nie pamita apokalipsy, ktra spada na miasto? M-wiem, e pamici wierzy nie warto. Kilka nagwkw nam udowodni jej omylno: Lodowa puapka, Sd-ny dzie w Bydgoszczy, Fordon odcity, Zamary autobusy MZK, Martwy dworzec PKS. Tej apokalip-sie na imi do banalnie: gooled, chocia jak si czyta Dziennik Wieczorny, mona si zacz dziwi, jakim cudem przez ostatnie 20 lat udao si odbudo-wa miasto:

    Sdny dzie rozpocz si jeszcze przed witem. Po pitej z nieba zacz sipi kapuniaczek. Przy gruncie temperatura bya nadal bardzo niska. Na bydgoskiego miejskiego olbrzyma podziaao to niczym wylew krwi do mzgu. Rozpocz si parali

    Bdmy sprawiedliwi anomalia bya wyjtkowa ipewnie wielu j pamita. Ja pamitam dokadnie. Le-gendarna anomalia pogodowa powalia bydgoskiego olbrzyma, ktry do popoudnia nie mg dwign swojego cielska. Pami pamici, ale stylistyczna brawura dziennikarzy Dziennika Wieczornego nie powinna zosta zapomniana. Mao tego, po latach to moe wanie ona pobudza pami, wyciga obraz ar-magedonu. Mam to przed oczyma, jakby zdarzyo si wczoraj: id ulica Kujawsk do szkoy, nie, nie id, pyn po grubej warstwie lodu, nie mijaj mnie samochody, bo samochodw na ulicach brak. Jest cicho. Sycha tylko szum sipicego deszczu. Za chwil powita mnie szum ciszy w bezludnej zupenie szkole. Powalony ol-brzym jeszcze nie odzyska przytomnoci.

    Statek piratwPiraci! W Bydgoszczy! Olbrzym ostatecznie poradzi

    sobie z gooledzi, a tu atakuj piraci. Prasa w histerii. Piraci? Jacy piraci? Wstrtni piraci z Radia El, oczywi-cie, ktrzy rozpoczli aborda na bydgoski krownik (tak, wiem, gdzie mi do brawury dziennikarzy sprzed dwch dekad). Nie czekajc na decyzj Pastwowej Agencji Radiowej, zaczli nadawanie z ostatniego pi-tra Eltry. Piraci wielki napis biegnie przez cay tekst artykuu. Ale jednak Gazeta Pomorska ganic niecn praktyk, chwali i reklamuje: To radio jest wspania-e cytuje zachwycon suchaczk. Czasem ganic, chwali: Prosz pana, dzwoni z pracy, nie cierpi tego radia, wie pan dlaczego? Bo wszystkie baby u mnie w pokoju suchaj tylko tego radia, nie mona nawet sprbowa przeczy na inny kana, bo wtedy. Co wtedy? Nie wiadomo. Wiadomo, e byo radio, wzbu-dzao emocje, teraz ladu po radiu. ladu po przeszo-ci nie zostao. Oprcz tego, co w zakurzonych gaze-tach. A tam wszystko. Czeka.

    Micha Tabaczyski

  • stycze 2013 | | 9

    Przy okazji grudniowego festiwalu Bella Women in Art 2012 w toruskim Klubie Od Nowa, w lokalnych me-diach zawrzao: Czy sztuka ma pe?. Dyskusje na ten temat, zainspiroway mnie do szukania mniej lub bar-dziej subiektywnej odpowiedzi na to powracajce od dziesicioleci pytanie

    Przyjmuje si, e to synny esej Lindy Nochlin z 1971 roku, Dlaczego nie znamy wielkich artystek?, zapoczt-kowa powstanie feministycznej historii sztuki. Dzie-dziny zajmujcej si m.in. mozolnym wyszukiwaniem artystek, ktre nie weszy do kanonu sztuki (tradycyj-nie tworzonego przez mczyzn!), dziaajcej w myl zasady: Wszyst-ko, cokolwiek mczy-ni napisali o kobietach, musi by podejrzane, gdy kady z nich jest jednoczenie sdzi i stron (Poulaina de la Barre, niezbyt znane-go feministy XVII wie-ku). Przykadem takich inicjatyw z naszego podwrka jest choby wystawa w Zachcie pod kuratel Karoliny Lewandowskiej, Dokumentalistki polskie fotografki XX wieku z2008 roku, prezentujca dwa obszary, mar-ginalizowane dotd przez polsk histori fotografii nurt dokumentalny i fotografi autorstwa kobiet.

    Analizujc yciorysy artystek, feministyczna historia sztuki usiuje zakreli socjokultorowy zarys ogranicze i uprzedze, jakie musiay one zwalcza w rnych epo-kach, aby mc tworzy. Nam kobietom uporczywie od-mawiano dostpu do pracowni i nauki. Dla przykadu w progi Krakowskiej Akademii Sztuk Piknych panie wpuszczono dopiero w 1920 roku!

    Nie tylko ten fakt udaremnia kobietom tworzenie, ale te utarte w epoce renesansu pojcie artysty ge-niusza, wyniesionego ponad tum zwykych ludzi. Eks-centryka, hulaki lub dziwaka a najlepiej wszystkiego po trochu. Wielkim artyst mia by ten, ktry byby gotw jak Van Gogh obci sobie kawaek ucha lub

    jak Warhol potraktowa uryn wasne obrazy. Artycie pci mskiej wybaczano wszystko. Gdy Gaugin zostawi wDanii on i picioro dzieci, aby przey okres swoje-go rozkwitu na wyspach Tahiti (gdzie rozkwita w dwj-nasb podzc jeszcze kilkoro dzieci zczternastolatka-mi (sic!)), nikt nie krytykowa go, e powici rodzin dla sztuki.

    Stereotypowe postrzeganie rl pciowych w bi-narnych opozycjach mski/eski jako odpowiedniki aktywny/pasywny, samo z siebie wykluczao kobiety zmoliwoci stania si wielkimi artystkami. Wikszo z tych, ktre mimo wszystko zapisay si na kartach hi-

    storii sztuki, jak na przykad Frida Kahlo czy Tina Modotti, nie wcielio si w tradycyj-nie przydzielon kobiecie rol ony i matki (akurat w przypadku tych artystek ze wzgldu na bezpodno). Natomiast artystki decydu-jce si na potomstwo yy zwykle w wiecznym konflik-cie, rozdarte pomidzy te dwie domeny, zktrych ka-da wymagaa cakowitego powicenia i podporzd-kowania. Gboko wryy si w moj pami wspomnie-

    nia fotografki Dorothei Lange, autorki jednego z naj-synniejszych zdj wiata, Matka tuaczka (1936), kt-ra, aby mc realizowa si zawodowo, musiaa czasem miesicami przemierza Ameryk wzdu iwszerz, zo-stawiajc dzieci w rodzinach zastpczych, gdy jej m jedzi za ni, by jej pilnowa. Dzieci miay do niej o to pretensje a do mierci, do ojca nigdy.

    Przez dziesiciolecia czenie macierzystwa ze sztuk byo tematem tabu, szerokim ukiem omijanym przez feministki, ktre koncentroway si na wyzwa-laniu kobiet z odgrywania tradycyjnych rl. Wyjtki, jak Sally Mann, fotografujca latami swoje nagie dzieci dorastajce na ranczo, wzbudzay ogromne kontro-wersje. Dopiero od niedawna, tematy takie jak pord, cia i macierzystwo staj si oficjalnie godnymi dzie sztuki. Ale o tym ju w nastpnym odcinku

    Katarzyna Gbarowska

    Czy SZTUKA ma pe?

    f e l i e t o n

    GbaroWska

    Analizujc yciorysy artystek, fe-ministyczna historia sztuki usiuje zakreli socjokultorowy zarys ogranicze i uprzedze, jakie musiay one zwalcza w rnych epokach, aby mc tworzy. Nam kobietom uporczywie odmawiano dostpu do pracowni i nauki. Dla przykadu w progi Krakowskiej Akademii Sztuk Piknych panie wpuszczono dopiero w 1920 roku!

  • 10 | | stycze 2013

    akt # 1aktualny kwestionariusz teatralny

    Pawe ysak

    t e a t r

    Fot . D

    ar iusz G

    ackow

    sk i

    10 | | stycze 2013

  • stycze 2013 | | 11

    Jestem dobrym dyrektorem, bo

    stawiam sobie oraz teatrowi wysokie cele, a z drugiej strony zawsze wiem, e pracuj dla widowni.

    Najatwiejsza rzecz w moim zawodzie to

    wsppraca z ludmi i artystami.

    Zupenie nie potrafi

    zrozumie fizyki kwantowej.

    Gdybym musia zmieni zawd, to zostabym

    podrnikiem lub kierowc TIRa.

    Najczciej w teatrze miej si z

    ludzi, ktrych lubi.

    Najdziwniejszy przesd teatralny, ktremu hoduj to

    Takich przesdw jest wiele, ale zawsze przydeptuj kartki scenariusza, ktre spadn i temu hoduj. Ponadto nigdy nie gwid na scenie i zakazuj bi brawo po prbach generalnych.

    Moje ulubione miejsce w budynku bydgoskiego teatru to

    nadscenie, czyli strop nad scen, bo jest tam bardzo magicznie.

    Pierwsza rzecz, ktr robi, gdy przychodz do pracy to

    wchodz na scen, aby zobaczy co si na niej dzieje.

    Krtko przed wanym dla mnie spektaklem myl o

    tym, co si wydarzy i staram si uprzedzi zagroenia.

    Moje najwiksze marzenie teatralne to

    w trakcie spektaklu zapomnie, e jestem w teatrze.

    Sztuka, z ktrej jestem najbardziej zadowolony to

    Sprawa Dantona, Noc Helvera, ale nie ma jednej, ktra byaby dla mnie najwaniejsza.

    Bydgoski Teatr jest najlepszy w Polsce poniewa

    z jednej strony dy do wsplnych artystycznych celw, ktre le przed caym zespoem, a z drugiej strony dlatego, e bardzo stara si komunikowa z widzami.

    t e a t r

    Przepytywa Maciej Federowicz

    stycze 2013 | | 11

  • 12 | | stycze 2013

    W ostatnim czasie na pana oraz cay bydgoski teatr posypao si wiele prestiowych nagrd, m.in. naj-waniejsi krytycy teatralni podsumowali miniony se-zon i okazao si, e TPB znalaz si w cisej czowce scen w Polsce. Przede wszystkim jednak zosta pan laureatem dorocznej nagrody Ministra Kultury w ka-tegorii teatr. Gratuluj wyrnienia.

    Dzikuj bardzo.

    Jaka jest recepta na ten ogromny sukces?Myl, e trzeba by szczerym, a take powa-

    nie traktowa to, co si robi, osoby, z ktrymi si to robi idla ktrych si to robi, czyli widzw. Jest nam

    Do teatru nie wchodzi si

    bezkarnieZ dyrektorem Teatru Polskiego

    wBydgoszczy Pawem ysakiem rozmawia Maciej Federowicz

    bardzo mio, kiedy spadaj na nasz Teatr te wszyst-kie sukcesy. To wane, aby nasza praca zostaa do-strzeona, bo wszyscy wkadamy w ni wiele serca. Zdrugiej strony takie chwile s te trudne, bo rosn oczekiwania i wymagania, a czowiek zaczyna inten-sywniej myle o przyszoci i musi wyznacza sobie dalsze cele. Te dobre i mie chwile trwaj krtko, apotem jest praca.

    Te pozytywne oceny wrd krytykw i widzw s utrudnieniem czy uatwieniem w paskiej pracy?

    Na pewno s pozytywn motywacj. Daje to napd do dalszego dziaania, ale take poczucie odpowie-

    F o t . D a r i u s z G a c k o w s k i

    12 | | stycze 2013

  • stycze 2013 | | 13

    dzialnoci. Kady teatr na co dzie spotyka si z wielo-ma problemami. Rol dyrektora jest zapewnienie solid-nych i stabilnych podstaw dziaania.

    Czuje si pan w tej chwili najwaniejsz osob wwiecie rodzimego teatru?

    Zdecydowanie nie czuj si tak.

    Przejdmy do spraw biecych. Jakie premiery b-dziemy mieli okazj zobaczy w 2013 roku?

    Zaczynamy od mojej premiery Winiowego sadu. Nastpna bdzie koprodukcja midzynarodowa, ktra nazywa si Cztery miasta, cztery historie. Bior w niej udzia oprcz naszego teatru jeszcze Staatstheater z Drezna, teatr z Birmingham oraz teatr z Zagrzebia. Ten spektakl tworzony jest przed czwrk najbardziej zdolnych i wzitych dramaturgw z tych czterech krajw. Premiera bdzie miaa miejsce w Zagrzebiu, awPolsce po raz pierwszy wystawiony zostanie na Fe-stiwalu Prapremier. Przygotowujemy si take do spek-taklu Podr zimowa, ktra jest koprodukcj z Teatrem Powszechnym w odzi, w reyserii Mai Kleczewskiej. Premiera tej nowej sztuki Elfriede Jelinek bdzie mia-a miejsce w kwietniu. Jeszcze wczeniej odbdzie si debiut Szalonej lokomotywy na podstawie tekstu Witka-cego w reyserii Michaa Zadary. Jest to spektakl wpo-myle bardzo ciekawy, gdy bdzie si cay czas dzia w ruchomym pocigu, wpodry. Zaraz potem Ewelina Marciniak, nasza nowa reyserka, ktra ju w tej chwili w Polsce zostaa dostrzeona przez krytyk i otrzymaa wiele nagrd, wyreyseruje Skpca Moliera. Kolejn ko-produkcj, tym razem z teatrem w Bernie, bdzie pro-jekt Against, ktry dotyczy inwigilacji wsieci, problemu ACTA, hakerstwa itd.

    Jako dyrektor nie boi si pan spektakli trudnych, wstrzsajcych, a czsto nawet oburzajcych. Ba-bel, Wszyscy wici czy Hekabe to tylko niektre znich. To wiadoma taktyka czy wypadkowa wsp-czesnych tendencji?

    Czsto powtarzam, e do teatru nie wchodzi si bez-karnie, aby uwiadomi, i bywa on miejscem rozrywki i tak jest czsto traktowany, ale jest przede wszystkim instytucj wsplnotow, spoeczn. Powinien mwi trudne rzeczy o nas, to znaczy powinien by miejscem, w ktrym dokonuje si pewnej analizy, wiwisekcji. Dla tego staramy si podejmowa trudne tematy. Teatr jest take miejscem dyskusji, nie moe pozostawia widza chodnym. Mam wraenie, e wieczr, kiedy widz wyj-dzie z teatru bez adnego problemu, jest stracony. Wiem, e nasze spektakle bywaj trudne pod wzgl-dem intelektualnym, a z drugiej strony take ze wzgl-du na prowokacje obyczajowe, tematyczne i spoeczne. To jest jednak sposb na wywoanie dyskusji, aby ludzi zachca do namysu. Artyci nie zawsze chc dawa recepty i poucza, wic bardzo czsto tematy s otwar-te i pozostawiaj widza z pewnymi sprawami. To wa-nie bywa najbardziej kontrowersyjne, kiedy podejmu-je si trudny temat i nie daje si do koca odpowiedzi. Widz moe wtedy wyj zbulwersowany, bo sprawa nie zostaa zamknita i nie dano mu atwych odpowiedzi.

    Powiedzia pan niedawno, e czuje si przede wszystkim reyserem, a dopiero w drugiej kolej-noci dyrektorem. dlatego bdc jeszcze przy trudnych tematach w teatrze chc poruszy spra-w Popieuszki. Spodziewa si Pan tak negatyw-nej reakcji ze strony rodowisk katolickich i prawi-cowych?

    yjemy w wiecie, nie chc nikogo urazi, dyurnego odzywania si w pewnych tematach, tzn. kiedy pada dany temat, to okrelone rodowiska zabieraj wtedy gos. Czsto te grupy wypowiadaj si, cho wczeniej czego nie oglday czy nie czytay. Wystpuje w nich potrzeba zaistnienia i ja to w pewnym sensie rozumiem. Natomiast w przypadku Popieuszki bardzo chciaem za-bra gos w sprawie tzw. wojny polsko-polskiej. Myl, e ten spektakl rozpocz pewn dyskusj, cho ja z niej nie jestem zadowolony, poniewa nie miaa ona dopro-wadzi do dzielenia, co komu wolno, kto moe opowia-da o ksidzu Popieuszce i kto jest katolikiem. Chciaem natomiast zada pytanie, czy istnieje obszar wsplnych wartoci, w ktrym moemy si wszyscy porozumie. Ta posta zostaa pomylana przeze mnie, jako osoba jed-noczca, ktra reprezentuje ponadideologiczne i religij-ne wartoci czyli mio, wolno iprawd.

    W takim razie rozumiem, e z perspektywy cza-su nadal uwaa pan, i susznie zrobi tworzc ten spektakl.

    Absolutnie tak. To jest spektakl szczery, ktry mam nadziej idzie w dobr stron, jeli chodzi o prb znalezienia porozumienia. Niedawno bylimy z nim na festiwalu w Gdyni i zosta tam take bardzo dobrze przyjty.

    zdaje si, e jako dyrektor osign pan ju wszyst-ko. Jakie wyzwania stawia sobie pan na przyszo?

    Myl, e nie osignem jeszcze wszystkiego jako dyrektor. Bardzo mio mi si pracuje w Bydgoszczy i ciesz si, e mj wysiek zosta doceniony. Mocno szanuj i doceniam rodowiska bydgoskie oraz byd-goszczan, a rozwj tego miasta i jego potencja ogl-da si nader przyjemnie. Z drugiej strony jednak dua grupa ludzi w Teatrze Polskim pracuje wytrwale w bar-dzo trudnych warunkach. Nasz budynek jest, niestety, w zym stanie. Borykamy si rwnie z problemami fi-nansowymi, wic aktorzy wykonuj swoj prac w du-ej mierze z entuzjazmu dla sztuki, a nie zchci zysku. Zatem kolejne wyzwania zwizane s ze sprawami ty-powo dyrektorskimi.

    stycze 2013 | | 13

    t e a t r

  • 14 | | stycze 2013

    p r ze z r u d e o k u l a r y ( 3 )

    anDrzejeWskiPamitam swj pierwszy pocaunek. Pamitam go tak, jak gdyby genialny tatuaysta wyry go swoj zbrojn w pynne kolory ig na czci mojego mzgu odpo-wiedzialnej za wspomnienia. Czuj kad faktur i po-trafi odtworzy kady dwik i obraz jakie temu po-caunkowi towarzyszyy. Pamitam twarz dziewczyny. Jej krtkie wosy i ogromne, pikne oczy. Pamitam potny prd, ktry przepyn przeze mnie nate-niem rwnym sile wodospadw, ktrych w kraju nad Wis nie uwiadczysz. Do koca ycia gdzie tam wmzgu bd mie wyryte jej imi, nazwisko i adres. We Wrocawiu. Nie do koca wtedy jeszcze wiedzia-em, co to wszystko znaczy, a waciwie nie wiedzia-em w ogle, e ta sia, ktra mnie prawie na kolana powalia i rzucia niemal o podog w autokarze marki Autosan to najwiksza sprawczo w znanym wszech-wiecie. Bo skd niby wiedzie to miaem? Lat posiada-em wtedy osiem i cay czas byem wicie przekonany o tym, e najpikniejsz kobiet na wiecie jest moja mama i e nikt nigdy nie bdzie w stanie zaj pocze-niejszego ni ona miejsca w miniu pompujcym rudo-czerwone ycie w moje ciao. Myliem si. O, jak bardzo si wtedy myliem.

    Pamitam, jak po raz pierwszy pko mi serce. Pa-tetyczne to moe stwierdzenie i wzniose, ale inne-go zastosowa nie mona, bo tak si wtedy czowiek czuje. Jakby kto tpym narzdziem rozupywa na dwch komorach i przedsionku zeszoroczne orze-chy i jak by mu to narzdzie przez niewprawne pro-wadzone rce zelizgno si po skorupie mzg na myl przywodzcej i gbokim klinem wgryzo si w moj delikatno. Klczaem na ulicy i wiedziaem, e deszcz, ktry spijaem z policzkw apicymi spa-zmatycznie powietrze ustami nie moe by tak sony. e to niemoliwe ebym paka, bo przecie ja nie pacz z zasady. Ale wtedy na tamtym wskim chod-niku nauczyem si paka tak, e kobiety z narodu Izraelitw, ktre robi to zawodowo, nie miay przy mnie szans w zawodach na produkcj wody wprze-liczeniu na litry. Nie miay ich, bo one udaj, a ja by-em paczem. Byem smutkiem i blem wcielonym. Patrzyem znowu w wielkie, pikne oczy i powoli do-cieraa do mnie wiadomo, e ju nie bd widzie ich codziennie, ju nie bd trzyma tej mniejszej od mojej doni i czu jak z penym zaufaniem zaciska si na moich palcach w poszukiwaniu bezpieczestwa ipomocy w kroczeniu przez meandry wiata, co nas otacza i zbyt przyjaznym nam nie by. Syszaem gos, ktry ze stanowczoci wiziennego klawisza powtarza mi wyuczone sowa, e zaczynam nowe

    ycie. I zdechem tam na tym mokrym asfalcie na prawie cztery lata. Na szczcie, cho nieco dalej ni wtedy, znowu jeste ze mn. Synku.

    Pamitam pierwszy film, w czasie ktrego zro-zumiaem, e to, co czy dwie osoby (i naprawd niech mnie pocauj w wszyscy ci co twierdz, e to koniecznie, bezwzgldnie i bez wtpliwoci musz by osoby pci przeciwnych), moe by silne tak jak ni pajcza, co gdyby miaa centymetr rednicy, to mona by na niej podnie Most Brookliski. Zrozu-miaem te, e w takim uczuciu zawsze musi si tli ta czerwono-ta iskierka szalestwa, ktra pozwa-la zapomnie o wiecie i by gdzie poza wszystkim, co inni nazywaj rzeczywistoci. Widziaem, jak ta krucha blondynka rzuca si z noyczkami na wielkie-go faceta, ktry zmasakrowa jej przedtem anielsk (ale i zmczon brakiem takiego zapamitania) twarz i walczy o to, by jej wybranek ju nigdy nie czu stra-chu przed czym- i kimkolwiek. Widziaem, jak ten wy-branek wanie wchodzi do gniazda ludzkich szersze-ni i z krwi zimn, nie czujc w sobie niczego oprcz pragnienia, eby do swojej zmaltretowanej anieli-cy powrci i by znowu mc zapewni j o tym, e strach nie istnieje, bo zosta nakarmiony szecioma gramami oowiu wyposaonymi w prdko wyloto-w godn Czowieka Ze Stali. To film, wiem. Ale cay czas do filmu w naszym yciu dymy. Nawet jeli nie zdajemy sobie z tego sprawy.

    Pamitam ciepy koc uczucia, ktrym okryto mnie pniej, kiedy wszystko, co czuem, to lutowe zimno wnikajce w mj szpik boleci, co nie pozwalaa spokojnie zasn. Puszyst kodr, ktr podsuwa-no mi za kadym razem, gdy gubiem map swojego wasnego ja. Podarem ten koc i wypruem to nieska-zitelne pierze uczucia z kodry darowanej przez ko-chajc mnie osob. Zdradziem j i cho wszystko robiem wtedy po czci niewiadomie, czogajc si ku wiatu, o ktrym wiedziaem, e jeszcze we mnie drzemie, to nie zmienia to faktu, i mona byo mnie wtedy uywa tylko do sprztania dworcowych kibli. Nie przeprosz za to nigdy w stopniu, ktry chcia-bym osign. Cho mam nadziej, e moe kiedy mi si to uda.

    Nie bd pisa o Tobie, Mamo. Po co? Przecie wiesz.Znowu dostrzegem kolory, ktre chcieli mi zaapli-

    kowa pod powieki dziki farmakologii. Nie zgodziem si. Ubraem wysuone, wierne trampki wasnych do-wiadcze i wyszedem cho troch jeszcze poprawi wiat i siebie przy okazji. Pogodziem si z faktem, e nie bd ju kocha. Jak bardzo si myliem.

    Mio znajduje nas niezalenie od tego jak bardzo znale jej nie chcemy. Przypywa. Jak list w butelce.

    Szymon Andrzejewski

    Ruda dola

  • stycze 2013 | | 15

    siWiec

    z u g z w a n g ( 1 )

    Ojciec i synWydawaoby si, e niedaleko pada jabko od jaboni. Kto, kto zna losy rodziny Gajczakw zapewne nigdy by tak nie powiedzia. Ojciec Tadeusz by czowiekiem wybitnym. Jego syn Wojciech mgby by prototy-pem przestpcy w powieci kryminalnej. A wszystko, co najlepsze (i co najgorsze te) spotkao ich w Bydgoszczy wlatach trzydziestych i czterdziestych minionego wieku.

    Tadeusz Gajczak pochodzi z Galicji. By zwizany z Krakowem, w ktrym ukoczy gimnazjum i z Lwo-wem, w ktrym studiowa. Wanie w miecie urodzin Zbigniewa Herberta i Stanisawa Lema najduej za-grza miejsce. Przez wiele lat sprawowa tam funkcj naczelnika warsztatw gwnych kolei pastwowych. Do Bydgoszczy przyby w 1929 roku i od razu piastowa wane dyrektorskie stanowisko w fabryce Kabel Polski. Stanisaw Baejewski, autor biogramu jemu powico-nemu, wskazywa nie tylko na jego zdolnoci kierowni-cze i wietne przygotowanie merytoryczne Gajczaka, ale te na wysok kultur osobist. Dyrektor stara si doceni zwykych ludzi, chtnie te udziela im pomo-cy, co w warunkach szalejcego kryzysu byo szczegl-nie istotne.

    Pomimo wielu obowizkw subowych i udziau wlicznych organizacjach oraz towarzystwach regional-nych i oglnopolskich prawie cay wolny czas powi-ca rodzinie. Z on Janin wychowywa trzech synw: Wojciecha, Jerzego i Stefana. Jego zwizki z miastem nad Brd trway do 1937 roku. Wtedy te zosta preze-sem zarzdu Towarzystwa dla Eksportu Kabli i Przewo-dw z siedzib w Warszawie, gdzie wraz z rodzin prze-nis si. Zmar w stolicy w marcu 1939 roku.

    Jego pierworodny syn, Wojciech, tak bardzo wrs w ziemi bydgosk, e gdy tylko miasto nad Brd zo-stao zdobyte przez Sowietw, natychmiast postanowi si do niego przenie. By luty 1945 roku, gdy Wojciech Gajczak rozpocz karier w Milicji Obywatelskiej na stanowisku: lekarz, cho nie posiada jeszcze dyplomu lekarza medycyny. Mia w tamtym czasie zdane prawie wszystkie egzaminy, niemniej lata wojny i okupacji nie pozwoliy mu na dokoczenie studiw. W licie do brata Jerzego pisa: Szkoda, e nie mieszkasz w Bydgoszczy, miaby okazj do bardzo taniego leczenia, chociaby na koszt MO. Wszelkie leki najlepsze dla ciebie za dar-mo. Zastrzyki, opieka lekarska rwnie za darmo. () Jest masa lokali, kin, teatrw, czytelnie. Dziki gazowi, wodzie, elektrycznoci ycie o wiele atwiejsze.

    Z oficjalnych pism i dokumentw, ktre z tamtego czasu przetrway, wynika, e Gajczak junior dobrze wypenia swoje obowizki. Narzeka jednak na niskie

    uposaenie. Moliwe, e wanie za sytuacja materialna pchna go na drog nielegalnej dziaalnoci. W czerw-cu 1945 roku, zapewne za cich zgod swoich przeo-onych z lecznicy, wykona pierwszy zabieg przerywa-nia ciy. W cigu nastpnych kilku miesicy wykona takich nielegalnych zabiegw co najmniej kilkanacie.

    W poowie wrzenia zgosiy si do niego dwie ko-biety: matka z crk. Crka w wieku osiemnastu lat bya w 4 miesicu ciy. Matka twierdzia, e cia ta bya wynikiem gwatu dokonanego na nastolatce przez o-nierza radzieckiego. Gajczak zgodzi si przeprowadzi zabieg aborcji, a nastpnie zainkasowa honorarium wwysokoci 5 tysicy z. Byy to w tamtym czasie hor-rendalne pienidze, gdy oficjalne jego zarobki, byy ponad szeciokrotnie mniejsze.

    Zabieg spdzenia podu jak kiedy nazywano t czynno doprowadzi do mierci nieszczsnej ko-biety. Gajczak, gdy stan przed wyborem ujawnienia prawdy bd prby zatarcia swojego bdu, wybra t drug ewentualno. Poci skalpelem ciao zmarej, anastpnie wrzuci je do Brdy. Kilka dni pniej o cr-k upomniaa si matka. Gdy zdenerwowana postra-szya go prokuratorem, Gajczak podstpnie umierci j (wstrzykn jej do krwi chloroform), postpujc z jej ciaem analogicznie jak w przypadku crki. Mimo e zosta zapany i osadzony w areszcie, to pniej udao mu si zbiec i od tej pory jego los pozosta nieznany. Jeszcze w latach siedemdziesitych minionego wieku poszukiwano go listem goczym, a prowadzcy spraw mjr Wyupek twierdzi, e przestpca ukrywa si poza granicami PRL.

    I cho zbrodnia syna w jakim sensie okrya hab ca rodzin, to w aden sposb nie bya w stanie prze-kreli osigni ojca rwnie tych dokonanych dla naszego miasta.

    Bartomiej Siwiec

    Szkoda, e nie mieszkasz w Byd-goszczy, miaby okazj do bardzo taniego leczenia, chociaby na koszt MO. Wszelkie leki najlepsze dla ciebie za darmo. Zastrzy-ki, opieka lekarska rwnie za darmo. () Jest masa lokali, kin, teatrw, czytelnie. Dziki gazowi, wodzie, elektrycznoci ycie o wiele atwiejsze.

  • 16 | | stycze 2013

    k u l t u r a m i e j s k a

    Coraz wicej bydgoskich nastolatkw chwyta za skate-board i powica czas i energi na wiczenie efektow-nych trickw w skateparku, na murkach, porczach czy schodach. Co wane, skateboarding, take ten bydgo-ski, to co wicej ni sport. Wiele osb oprcz tego, e jedzi, realizuje si poprzez robienie grafik na desko-rolki, zdj i filmw. W skateboardingu nie ma granic. Kady moe znale co dla siebie opowiada Marcin Myliski ze skateshopu 4freaks, ktry organizuje wik-szo imprez deskowych w Bydgoszczy. Kultura ta -czy si z muzyk, grafik, filmem oraz fotografi.

    Hardcore punk z desk pod pachDuy wkad w popularyzacj jazdy na deskorolce

    miaa muzyka alternatywna. Na Zachodzie deska zapa-da w pamici dziki teledyskom takich kapel jak Sonic Youth, Unsane, Deftones, Limp Bizkit czy OPM, ktre dziki MTV mg oglda cay wiat. Punkowcy stwo-rzyli nawet osobny gatunek nazwany skate punkiem iinspirowany mioci do skateboardu.

    Czy bydgoscy muzycy jedzili na skateboardach? Do zjedania na desce po ulicach wystarczyy takie plastikowe, ktre mona byo kupi w sklepach Cen-tralnej Skadnicy Harcerskiej. Dziki temu troch osb jedzio. Chopaki ze Schizmy te prbowali opowiada Piotr Bolek Boleski, dzi basista Upside Down, kiedy zapalony skater. Jedzilimy na koncerty do odzi. Bya tam dua ekipa, wiele osb robio tricki na wyso-kim poziomie. W Bydgoszczy sport ten by raczej cie-kawostk.

    Skateboard zdy jednak odcisn swoje pitno wrd bydgoskich muzykw. Jedn z kapel skateo-wych bya hardcore-punkowa formacja Po Goleniu. Gra w niej m.in. bydgoski trbacz, Wojtek Jachna oraz basista reggaeowego Dubska, Artur May Maecki. Wan postaci w Pogoleniu by wokalista, Damian Mrwa Wenowski, jeden z pionierw bydgoskiej de-skorolki. Mrwa by pasjonatem ywego, dynamicz-nego spdzania wolnego czasu. Tak dugo nad tym pracowa, e pod koniec szkoy redniej, czyli gdzie na pocztku lat 90-tych, by w stanie kupi sobie zawodo-w desk. Dotara do niego a zza oceanu. opowia-da Piotr. Jedzilimy razem. Szukalimy fragmentw chodnikw, gdzie by wiey asfalt i takich, gdzie byo mniej wicej rwno. Mielimy swoj miejscwk na Wy-

    ynach, na kadce przerzuconej przez ul. Niziny. Miej-sce byo owietlone. Chodzilimy tam wieczorami albo wrodku nocy, kiedy byo ciepo, i jedzilimy do rana.

    Zajawka skateboardem wrd bydgoskich hard-core-punkowcw wygasa w poowie lat 90-tych. Wsparcie jednak pozostao. Bydgoskie kapele gitarowe chtnie gray podczas zawodw deskorolkowych. Do historii przeszy koncerty 180 stopni, Schizmy, The Cuffs czy 666 Aniow przy okazji toruskich imprez Mentor Skateboarding Session w Toruniu. Dzi do tej dyscypli-ny nawizuj modsze kapele, takie jak Matchbox.

    Modsi wol rapInaczej swoje pocztki wspomina modsze pokolenie

    skaterw. Kiedy skateboarding by mocno zwizany zpunk rockiem. Kiedy zaczem jedzi jakie dziesi lat temu, to muzyk, ktra towarzyszya desce, by rap. Cho-paki nosili szerokie spodnie opowiada Marcin Myliski.

    Mimo i punk wrd skaterw znw sta si modny, to rap nie przesta by inspiracj. Przykadem mog by hip hopowcy zwizani z bydgoskim studiem nagraniowym Buy-a-Bongo, ktrzy pod koniec listopada ub.r. zorgani-zowali w Estrada Stage Bar koncert, poczony ze zbirk pienidzy na rzecz budowy w centrum miasta tzw. ska-teplazy miejsca, w ktrym fani sportw ekstremalnych zcaego miasta mogliby si spotyka i wiczy.

    Poka mi czego suchasz, a powiem ci jak jedzisz na desce

    Sport ten to nie tylko inspiracja dla muzyki i imprez. Muzyka i towarzyszca jej estetyka maj czsto wpyw na to, jak kto jedzi. Mona mwi o dwch stylach.

    Jed na desce. Kulturalnie

    Deskorolka tylko latem? Niekoniecznie. Obecno krytego skateparku w Mylcin-ku, czynnego take zim, i rosnca popularno snowboardingu, to dowd na to, e Bydgoszczy nieobce jest deskowe szalestwo.

    ukasz Jdrzejczak

    O k a d k a k a s e t y d e m o b y d g o s k i e j k a p e l i Po G o l e n i u . F o t . P i o t r B o l e s k i

  • stycze 2013 | | 17

    k u l t u r a m i e j s k aPierwszy to styl na tak zwanego panczura, charak-teryzujcy si bardzo szybk jazd, wysokimi skoka-mi, robieniem trickw na duych porczach i duych przeszkodach. Wszystko jest naprawd hardcoreowe opowiada Marcin. Drugi styl jest bardziej na rap, bardziej techniczny, z du iloci trudnych trickw, flipw, kickflipw. Jazda jest troch wolniejsza. W Byd-goszczy dominuje jazda bardziej punkowa. Nie ma to jednak cisego zwizku z tym, jakiej muzyki sucha ska-ter. Wszystko si wymieszao, a subkultury s obecnie bardzo otwarte. W modzie, w muzyce, jak i w stylu jazdy podkrela Myliski.

    deskorolka przed kamerOprcz muzyki w skateboardingu, take tym nad

    Brd, wan jego czci jest film i fotografia. Kady, kto ma w domu kablwk, wie co to Extreme Channel, gdzie wywietlane s widowiskowe filmy powicone sportom ekstremalnym take deskorolce i snowboar-dowi. W Internecie znale mona strony popularnych czasopism branowych, takich jak SkateBoarder, czy Thrasher Magazine, pene rewelacyjnych zdj poka-zujcych deskorolkowcw w akcji.

    Jednym z bydgoskich skaterw, ktry powici si filmowaniu i fotografowaniu deskowych szalestw, jest pochodzcy z Fordonu ukasz Sowa Sowiski. Za-czem jedzi jakie 9 lat temu. Filmowanie i robienie zdj pojawio si dwa lata pniej. Inspiracj byy fil-my deskowe z USA. Wtedy w Bydgoszczy nikt nie zaj-mowa si czym takim podkrela 27-latek. Miaem szczcie, bo moja mama kupia kamer, ktr zacz-em od niej poycza. Nagrywaem, potem nauczyem si montowa. Okazao si, e to, co robi, podoba si chopakom.

    Prawdziwy przeom w karierze ukasza mia dopiero nastpi. Wane byo kupno obiektywu rybie oko (obiektyw o bardzo szerokim kcie, rzdu 180-220 przyp. autora). Wtedy w Polsce taki sprzt by nie-dostpny, wic musiaem go sprowadzi z zagranicy wspomina ukasz. Okazao si, e obiektyw dostpny by tylko w USA. Uzbieraem pienidze, jakie 1300 z i zamwiem go. Troch si baem, e nie dojdzie, ale na szczcie si udao. Dziki niemu filmy byy o wie-le fajniejsze. Zaczy pojawia si w Internecie i tak to trwa do dzi.

    Bydgoski skater i fotograf ma rce pene roboty. Jak na razie, nie ma w miecie nikogo, kto robiby wideo deskorolkowe na takim poziomie jak on. Troch mnie to martwi. Przez to, e trudni si krceniem filmw nie tylko deskowych, to czsto nie mam czasu nagrywa kolegw podczas jazdy dodaje ukasz.

    ukasz ma na koncie wiele relacji wideo z imprez de-skowych w miecie, takich jak jesienno-zimowe jamy deskorolkowe w skateparku w Mylcinku czy letnie imprezy Sk8 Boat Jam i 4freaks Skim Jam. ukasz przy-gotowuje rwnie penometraowy film. Materia ley na dysku, nie jest do koca zmontowany. Ciko mi si zebra do tego projektu mieje si. Planuj to wy-

    da, ale ju pod zupenie inn nazw i z nieco innym montaem. Film jest na tyle ciekawy, e warto go wy-puci.

    Deskorolkowe akrobacje to jednak nie wszystko, co filmuje ukasz. W Internecie mona obejrze jego tele-dysk do utworu Dwiki BDG z solowej pyty Oera ra-pera i producenta, czonka bydgoskiego zespou B.O.K.

    zima za. nie dla fanw deskiMimo e zimowe miesice troch przystopoway

    dziaania bydgoskich skaterw, to ci, ktrym nie prze-szkadzaj niskie temperatury, cay czas trenuj w ska-teparku. Niedawno ruszy stok narciarski, gdzie coraz wicej miejsca przeznaczonego jest dla snowboardzi-stw. Zbieramy fundusze na jego rozbudow. Stok w tym roku jest szerszy, dziki czemu snowboardzici dostali dodatkowe 10 metrw. S te przeszkody, takie jak hopki z ziemi, czy rurki opowiada Marcin z 4freaks.

    Zanim przyjdzie wiosna (a na to musimy jeszcze nie-stety poczeka), warto si tam wybra, by pooglda efektowne akrobacje bydgoskich snowboardzistw. Jed-nak kiedy zniknie nieg i zrobi si cieplej, na pewno na placach w centrum miasta, na betonowych parkingach obok hipermarketw oraz na schodach i murkach znw zobaczymy skaterw duszcych efektowne tricki.

    M i e j s c e m p r a c y u k a s z a S o w i s k i e g o j e s t c z s t o s k a t e p a r k w M y l c i n k u . F o t . u k a s z S o w i s k i

    S k 8 B o a t J a m n a b a r c e n i e d a l e k o R y b i e g o R y n k u , m a j 2 011.F o t . u k a s z S o w i s k i

  • 18 | | stycze 2013

    m u z y k a

    kaMierski

    20 PlusCamerimage Festival za nami i mona wysnu kilka refleksji. Nie mam kronikarskiego obowizku do-konywa rzetelnego podsumowania, zatem bdzie par uwag oglnej natury. Troch ju przyzwyczaili-my si do tej imprezy w Bydgoszczy. Gdy kiedy fe-stiwal odbywa si w Toruniu, pniej w odzi, donie-sienia festiwalowe byy tak sensacyjne, e trudno byo uwierzy, e to wszystko dzieje si zaledwie kilkadzie-sit czy kilkaset kilometrw, w przypadku odzi, od nas. W ogle ten festiwal na tle innych polskich imprez, jeszcze kilka lat temu, jawi si jako wydarzenie nie do koca realne. Byem na dwch czy trzech edycjach to-ruskich i min si na holu UMK z Jeremym Ironsem byo do mocnym przeyciem. A dzi? Narzekamy, bo Keanu Reeves ju by, Schumacher jest co roku, Lynch te ju by, a Gus van Sant, no, niszowy troch jest. Nie. Tak nie powinnimy myle. Kraj si zmienia, wyro-sy inne bardzo dobre imprezy, ale jednak jeli chodzi o film to nadal PlusCamerimage pozostaje numerem pierwszym. To, co dzieje si wprogramach informacyj-nych przez festiwalowy tydzie bardzo dobrze wpy-wa na kulejcy wizerunek Bydgoszczy. Dobro marki fe-stiwalu spywa na miasto. Twrca Blue Velvet prowadzi pocig z PESY? Tak. Prosz bardzo. W Bydgoszczy. Wia-domo, dla hotelarzy, restauratorw czas festiwalowy to zote niwa. Ba! Podczas tegorocznej edycji powsta naprzeciwko Opery Nova klub Landschaft zwei+, ze wietnym wystrojem, fajn atmosfer, ktr wiado-mo tworz ludzie. To jest oywcze. Bydgoszczanie zagosowali nogami. W poniedziaek, czyli trzeciego dnia PlusCamerimage nie byo ju kart wstpu na se-anse w Operze Nova, zostay wykupione. Przy prbie zdobycia biletw do sal Multikina, np. w przypadku filmu Moonrise Kingdom, te trzeba byo odej z kwit-kiem. Musimy tylko pomyle, jak spowodowa, by festiwal mocniej rozla si w kalendarzu, zwiza z mia-stem. By pod t mark czciej dziao si co w Byd-goszczy. To zadanie dla twrcw festiwalu, lokalnych rodowisk iurzdnikw. Zatem, bdmy wiadomi, ile na ten festiwal wydajemy z miejskiej kasy i starajmy si uzyska maksymalne korzyci. To uwagi oglne, a co z filmami? Mam wraenie, e tym razem nie zachwy-ciy filmy zagraniczne. Nic nie rzucio na kolana, a byo co najwyej w miar dobre. Cho jeden film, laure-at srebrnej aby, Holy Motors Leosa Caraxa zasuguje na uwag. To nieco archaiczne kino surrealistyczne, sfotografowane jak zwyky film. Opowiada o czowie-ku, ktry limuzyn objeda rne punkty w miecie wcielajc si wprzedziwne postaci: ojca dorastajcej

    crki, straszliwego trola-skrzata, babci-ebraczk, umierajcego bogacza czy wojownika oplecionego czujnikami na nowoczesnym planie filmowym green-screen przenoszonego jednoczenie w rzeczywisto wirtualn. Film w kinie stawia opr, nieco mczy, ale zafrapowa najbardziej z caej festiwalowej oferty. Szczeglnie dowcipnym zakoczeniem, ale wydwik pozostaje jak najbardziej powany. Co przedziwnego zrobi w yciu, ktre jest tak krtkie, by je lepiej po-czu, rozepcha si w nim okciami, zintensyfikowa przeycia, namnoy ich na tyle by przez mnogo dozna, bodcw zbliy si do namiastki niemier-telnoci, nie godzi si na przemijanie? Obraz Caraxa to dzieo w miar otwarte, zatem pewnie odczyta bdzie tyle, ilu widzw, gdy inna cieka interpretacji moe nas wie przez mroczny las kryzysu tosamoci. Druga budujca sprawa kino polskie. Wreszcie, czy moe: znw, po kilkunastoletniej przerwie, pojawi si wyrany gos. Polskie kino ma charakter, ma historie, wietnych modych aktorw, nie wspominajc o ope-ratorach. Z ca odpowiedzialnoci mona poleci: Obaw, Pokosie, Jeste Bogiem, Supermarket, Zabi bobra, Yum. Aprzecie w nie byo w tym roku filmu Smarzowskiego! Jest zatem naprawd niele i z festi-walem, i z kinem polskim.

    Co przedziwnego zrobi w yciu, ktre jest tak krtkie, by je lepiej poczu, rozepcha si w nim ok-ciami, zintensyfikowa przeycia, namnoy ich na tyle, by przez mnogo dozna, bodcw zbliy si do namiastki niemiertelnoci, nie godzi si na przemijanie?

    f e l i e t o n

    Spoza ukadu (1)

    Nie koczymy jeszcze z kinem, cho teraz kilka sw o nowej pycie Artura Makowiaka Take Away. Ju od pierwszej kompozycji uderza narracyjno i ilustracyj-no tych kompozycji. Ma Artur do tego talent i po-winien solowo i wanie w tym kierunku. Zreszt filmowcy ju to docenili i mu zaufali zrobi muzyk do m.in. Kaskady Darka Gackowskiego, Tu byo kino i Ho-mestay Krzysztofa Nowickiego. Tego materiau sucha si naprawd dobrze, nagrano to bez popiechu, bez zadcia, bez dorabiania koncepcji. Filmowcy powinni czciej siga po talent Artura. Ciekawie wypada te melorecytujca Danka Milewska. Kolejna dobra bydgo-ska pyta.

  • stycze 2013 | | 19

    Podobnie jest w przypadku nowego albumu 3moon-boys. Przepraszam, e zaczynam od okadki, ale kady kto j zobaczy, stwierdzi, e warto od niej rozpocz. Muzyka ksiycowych do wyranie si ostatnio zmie-nia. Nie ma ju miejsca na zawodzenie do nomen omen ksiyca. Kompozycje sw zwarte. Panuje surowsza atmosfera. Pojawia si wiksza doza syntezatorowej elektroniki. Jest zdecydowanie dynamiczniej i mocniej. Chopacy maj swj charakter pisma, dlatego nie bd sili si na porwnania do jakiejkolwiek formacji. S te emocje. Tryskaj najbardziej w utworze Lamer. Pyta ma tylko 33 minuty i bardzo dobrze percepcja odbiorcw skurczya si z czasem od wymiaru longplaya do epki. Mocna pozycja w dorobku, lepsza od poprzedniej, a to jest bardzo istotne.

    Nie ma ju miejsca na zawodzenie do nomen omen ksiyca. Kompo-zycje sw zwarte. Panuje surowsza atmosfera. Pojawia si wiksza doza syntezatorowej elektroniki. Jest zdecydowanie dynamiczniej imocniej.

    m u z y k a

    Ten trik z trjktem12 grudnia wiato dziennie ujrzaa najnowsza pyta bydgoskiego skadu 3moonboys zatytuowana Ska-kankan. Musz przyzna, e mam problem z t pyt. Pal licho fakt, e to nie do koca moja muza jest. Nie o to chodzi. Sk w tym, e ta pyta jest tak bardzo r-norodna, e nie potrafi jednoznacznie stwierdzi, czy mi si podoba, czy nie. Na pewno jest to pyta dobra, przemylana i znakomicie brzmica. I jeszcze fantastycznie wydana jest! Bardzo oryginalna forma i ciekawa tre niby bana, ale si sprawdza. Nie zmienia to jednak faktu, e po kilkunastokrotnym przesuchaniu ja wci mam zni problem. I wcale nie chodzi o to, e nie wiem jak mam j ustawi na pce z pytami (moe dlatego, e nie mam pyt na adnej pce?). eby sobie nieco uatwi sytuacj przytocz sowa samego zespou, e Skakankan to tak naprawd trzy pyty w jednej. Zdziwio mnie to pocztkowo, kiedy po wziciu jej do rki odkryem, e jest tam tylko 9 numerw. Wystarczyo jednak woy j do odtwarzacza, by szybko przekona si, e rzeczywicie co w tym jest. Gdyby wic dalej i tym tropem, to cinie mi si na palce stwierdzenie, e do mnie wobec tego trafia druga i trzecia pyta (na tej pycie), bo pierwsza mnie jako nie przeko-nuje. Tym bardziej nie rozumiem, czemu chopaki zdecydowali si, eby singlowym kawakiem zosta do zachowawczy numer Aknee, a nie na przykad wyrywajcy z butw Baptist. Ale tak jak wspomi-naem to nie moja muza, a ich, wic mieli do tego prawo. Swoj drog bardzo ciekawy remix tego singla popeni inny bydgoski duet Chmara/Winter, ale ja nie o tym. Ja o Skakankan miaem. Na pewno warto t pyt kupi i za przeproszeniem m-czy. Z kadym kolejnym przesuchaniem staje si coraz lepsza. W tej muzyce naprawd dzieje si tyle, e nie ma szans na ogarnicie caoci, na wychwyce-nie wszystkich smaczkw przy pierwszym, drugim, sidmy przesuchaniu. Warto jednak odkrywa to wszystko powoli, wswoim tempie, smakowa te od-krycia i cieszy si z nich. Ja tak robi od miesica i jeszcze mi si nie znudzio. Wam rwnie nie po-winno

    Kuba Ignasiak

    A co tam zagranic? Sporo si dzieje, ale chciabym zwrci uwag zwaszcza na przedziwne przedsiwzi-cia Madliba czyli Otisa Jacksona juniora, czowieka kt-ry pewnie ju gubi si w swoich pseudonimach i wciele-niach. To producent i muzyk, ktry ma wira na punkcie chorych podkadw hip-hopwych, jazzu, reagge, wcze-snego disco, funku i wielu innych brzmie. Stwierdzi, e wyda zestaw 12 pyt. Jedna pyta na miesic. I tak zrobi. Niektre albumy to produkcje, inne to sety z cie-kaw selekcj. Wszystko razem nazwa Medicine Show. The Brick. Cay zestaw si nie broni, ale jest kilka pere-ek: album nr 3 czyli Afryka wg Madliba, album nr 4 to podr przez zadymiony wiat reggae, album nr 7 i 8: poruszamy si jazzowym wehikuem czasu i najlepszy album nr 10, gdzie Madlib uchwyci moment przeradza-nia si funku w disco. Gorco polecam.

    Skupiem si zwaszcza na kinie i muzyce. Gdy kto signie po rekomendowane powyej albumy, na pew-no umili sobie mrone styczniowe wieczory. Nie zapo-minamy te o dobrych filmach i docemy to, e mamy wreszcie w Bydgoszczy kino studyjne, a w nim obrazy, ktrych nigdy nie zobaczymy w cuchncych praon kukurydz przybytkach. No, chyba, e podczas poka-zw specjalnych w ramach kolejnej edycji Festiwalu PlusCamerimage.

    Tomasz Kamierski

    stycze 2013 | | 19

  • 20 | | stycze 2013

    k r o n i k a

    28.09 Otwarcie Farbiarni (miejsce: Pracownia Fotografii Artystycznej Farbiarnia). Bya zrujnowana, a teraz dziaa. Dokad-niej: dziaa dopiero zaczyna. Na razie jest przestrze, bardzo oryginalna, bardzo ad-na i bardzo przyjazna (czego wicej chcie od przestrzeni artystycznej? moe jeszcze tylko, by bya zaludniona i to gsto!). Na cianach na razie wisz zdjcia z pleneru, co bdzie wisiao pniej nie wiadomo. Wia-domo, e co wisie moe. Ta potencjalno to jest ju duo. Ta potencjalno to jest w istocie wszystko. No, prawie wszystko bo s jeszcze ludzie. Spory tumek. I ten spory tumek niech bdzie dobr wrb dla tego miejsca. (mt)

    28.09 Krzysztof Gruse, zbir otwarty, wybr prac z lat 1986-2012 (miejsce: Galeria Miej-ska bwa). Brawura Grusego niepozorna jest, to brawura skromnoci. Niepozor-ny i skromny jest obraz wiata, jaki si z prac tu zebranych wyania albo: wiat, jaki przez nie, przez te prace, wida, bo i t cech maj prace Grusego, e przez nie wiat wida i to wida w zaskakujcej ostroci nie zdarza si to zawsze, nie zdarza si to czsto, zdarza si to rzadko i tak rzadko na wystawie widzielimy. Moe dlatego ten wiat tak ostro wida, e tak czsto miniaturowa ta sztuka. A nie do, e miniaturowa, to jeszcze gwnie zainteresowana poboczem wiata (czsto s to pobocza metaforyczna, jak w przy-padku obrazw zrobionych z wewntrz-nych stron okadek ksiek kiedy indziej zajrzelibymy ksice pod okadk?!). Nie ma w tym adnej sprzecznoci: gdy pokazuj nam wiat miniaturowy, a do tego jeszcze tego wiata pobocza, wtedy patrzymy uwaniej i wzrok wytamy owiele mocniej ni przed czterdziestoca-lowym telewizorem, ktry pokazuje nam

    o d n o t ow a n ozblienie na centrum wiata. (Ach i jeszcze to na wernisau z obrazw Grusego grali jak z partytury Mazoll i Janicki mocno, pomysowo, gra jeszcze wyostrzaa kon-tury widzianego wiata). (mt)

    18.10 Jamal koncert (miej-sce: Estrada Stagebar). Generalnie nie uwzgldnibym tego koncertu w tak zacnym podsumowaniu, gdyby nie jedno mae ale ci gocie s naprawd niesamowicie koncertowym skadem. Przyznam, e nigdy nie przepa-daem za ich muzyk ot takie reggae z elementami hip hopu dla nastolatkw. Ipewnie nawet przez myl by mi nie prze-szo, eby wybra si na ich koncert, gdyby nie fakt, e zostaem na zaproszony. A e mam w yciu tak osobist zasad, eby w miar moliwoci zobaczy, usysze, przey jak najwicej, to al byo z zapro-szenia nie skorzysta. Ibardzo dobrze, bo Miodu i spka mwic modzieowo pozamiatali! Do powiedzie, e na sce-nie stao chyba z siedmiu, doskonale zgra-nych muzykw, ktrzy zrobili prawdziwe show dosownie porywajc publiczno do wsplnej zabawy. Naprawd znako-mity koncert, ktry sprawi, e z zupenie innej perspektywy spojrzaem na Jamala. I std wanie miejsce w tej rozpisce wpeni zasuone. (kig)

    20.10 Lao Che koncert (miejsce: Estrada Sta-gebar, organizator: Rebel Music BDG). Akurat ten koncert wszed do naszego zestawienia niejako z klucza. Powiem wicej koncerty Lao Che w moim przy-padku wchodz do tego typu zestawie zaocznie, z gry i w ogle bezapelacyj-nie. Pomijam ju fakt, ze Lao Che otwiera moje koncertowe Top 5 polskich skadw. Pal licho, co ja tam sobie o nich myl. To jest zwyczajnie genialny skad dajcy genialne koncerty za kadym razem inne. Naprawd. Widziaem ich na sce-nie chyba z szsty raz, za kadym razem winnych okolicznociach i zawsze rzucali mnie na kolana. Tym razem przyjechali do Bydgoszczy na pierwszy koncert trasy promujcej ich najnowszy krek Sound-track. Ju sama pyta jest niesamowita, ale ja nie o tym Chciaem napisa onie-zwykej charyzmie Spitego i o tym jak znakomicie cay skad czuje si na scenie, co za kadym razem docenia publiczno bawica si co si w nogach i gardach praktycznie od pierwszego do ostatniego numeru setu. A trzeba mie zdrowie, eby si tak bawi, bo muzyka to niezwykle energiczna, a kady koncert Lao Che trwa przynajmniej dwie godziny. Tak byo i tym razem, i kto wie, czy dla mnie nie byy to najlepsze koncertowe dwie godziny

    Ksika Dariusza Tomasza Lebiody jest ksik podrn. W tym oczywicie znaczeniu, e opisuje podr (czy moe dokadniej: podre, bo cho destynacja bya ta sama, to wy-cieczek wiele) transatlantyck z caym bogactwem dozna, jakie wywouje Ameryka. Ale i w tym znaczeniu, e kada podr w przestrzeni jest podr w czasie, jest podr mwic wprost w gb siebie, zacht do refleksji nad sob. Wida to w wielu wierszach, ktre za punkt wyjcia maj amerykaski krajobraz, jaki szczeg amerykaskiej powszednioci, ale mwi o samym autorze. Mwi wicej ni byo zamierzone, wicej ni poezja konfesyjna. (mt)Dariusz Tomasz Lebioda, Bulwar Singera

  • stycze 2013 | | 21

    k r o n i k a

    wtym roku. Cudowny koncert, peen praw-dziwych emocji wdzierajcych si do gowy uszami, by w kocu ulokowa si wsercu. I co niesamowite publika bawi si i piewa ze Spitym nie tylko te starsze, dobrze zna-ne kawaki, ale i numery, ktre maj zaled-wie kilkanacie dni. Tak potga muzyki, potga tekstw. Lao Che rzdzi!!! A jeli kto ma inne zdanie chtnie podejm polemik. Jeeli wci nie wiecie, o czym pisz, bo nigdy nie widzielicie ich na ywo posuchajcie mojej rady i w ciemno bukuj-cie bilety na najbliszy koncert zwrc Wam kas, jeli po wystpie stwierdzicie, e byo sabo (kig)

    26.10 KARBiDO koncert w ramach obchodw John Cage Year 2012 (miejsce: Mzg, organizator: Stowarzyszenie Arty-styczne MZG). Koncert zatytuowany by Table Around Cage i nic w tym dziw-nego, skoro panowie zagrali muzyk in-spirowan twrczoci Johna Cagea wa-nie na swoim ulubionym instrumencie, czyli stole! Kto nie bardzo to rozumie wyjaniam: Karbido nie jest typowym zespoem muzycznym; to raczej ekspery-mentalna grupa muzyczna, ktra znudzo-na konwencjonaln muzyk zbudowaa sobie jeden z najbardziej oryginalnych instrumentw jakie widziaem st wy-dajcy ca mas przepiknych dwikw. Nie bd si tu rozwodzi nad wszystkimi moliwociami tego stou (bo miejsca mao), wystarczy, jeli w internetowej wyszukiwarce wpiszecie sobie Karbido + stolik i z pewnoci dotrzecie do istoty sprawy. Ja miaem tu pisa o koncercie,

    wic pisz Na pocztku warto wspo-mnie, e znw sowo koncert nie jest tu najbardziej odpowiednie. Powinienem raczej uy terminu performance bo chyba wanie tym by w wystp. Czwr-ka goci ubranych na czarno biega wok stolika, stuka i puka w jego blat, rzuca na najrniejsze przedmioty, energicznie pisze i rysuje, skacze, tupie, klaszcze Tego wszystkiego moglimy dowiadczy 26 padziernika w Mzgu i, co ciekawe, wszystkie te aktywnoci przekaday si na muzyk. Mniej lub bardziej zrozu-mia, ale jednak muzyk. I za to chwaa wrocawskiej grupie, e potrafi w tak oryginalny sposb przekazywa emocje, dwiki i najrniejsze stany wiado-moci. Wszak serce publiki zdobywa si robic co, czego inni nie robi i dzielc si tym ze suchaczami. Oni s w tym znakomici. Nie wierzycie sprawdcie ich pyty (kig)

    3.11 STOMP koncert (miejsce: Opera Nova, organizator: Makroconcert Polska). Ten koncert mu-sia znale si w tym zestawieniu bo to, co robi czonkowie brytyjskiej formacji STOMP przekracza granice wyobrani. Oczywicie wyobrani widza, bo muzy-kom z pewnoci jej nie brakuje. Oni mu-zyk sysz i widz dosownie wszdzie, w kadym przedmiocie, ruchu. Kady ich koncert (jak sdz, bo widziaem dwa w kilkuletnim odstpie) zaczyna si tak samo na scen wchodzi go z miot i zaczyna zamiata. Po kilku sekundach rytmiczne ruchy zamieniaj si w muzy-k. Po chwili na teje scenie pojawiaj si

    kolejni ludzie z miotami i razem tworz przecudowne dwiki. Fajnie, ale ja ju to widziaem pomylaem w dziesitej minucie koncertu. Kolejne minuty poka-zay, jak bardzo si myliem. Ot ta eki-pa robi rzeczy niesamowite. Jak wspomi-naem graj na wszystkim, co wpadnie im w rce na workach foliowych, wia-drach, puszkach, zapakach, gumowych wach, rurach, zapalniczkach Dugo by wymienia. Mam wraenie, e dla nich kady przedmiot codziennego uytku wydaje pikny dwik, ale jeli przedmioty te odpowiednio przygoto-wa i zmultiplikowa, to wyjdzie z tego osobliwa, mieciowa symfonia. Ale sama muzyka, to nie wszystko, bowiem STOMP robi przede wszystkim SHOW! Wyobracie sobie osiem osb na scenie, ktre przez dobre pi minut nieustan-nie rzucaj sobie jakie 10-12 puszek po farbie, czego efektem jest ich cige szybowanie pod sufitem. I to bez ad-nej za przeproszeniem skuchy! I tak ze wszystkim. Gramy na plastikowych beczkach, felgach i dekielkach? Nie ma problemu, ale zrbmy to niekonwencjo-nalnie wertykalnie, wiszc na linach kilka metrw nad scen! Gramy na ko-szach zsupermarketu? Pewnie, ale zrb-my to inaczej, na przykad wemy cztery kosze wicej ni jest nas i sprawmy, eby te wszystkie wzki bezustannie wirowa-y po caej scenie, wdrujc z rk do rk. Itak przez ptorej godziny nieustanna jazda bez trzymanki! A do tego wszyst-kiego kady numer okraszony jest seri gagw, z ktrych publiczno zamiewa si do rozpuku. Tak, to pewne STOMP s mistrzami w tym co robi iudowadniaj to za kadym razem. Jeli kto jeszcze nie widzia ich na ywo koniecznie powinien to nadrobi. Okazja na z pewnoci pr-dzej czy pniej si nadarzy. (kig)

    12.11 M i d z y n a r o d o w e Sympozjum Wiersza (organizator: Zwizek Literatw Pol-skich,Bydgoszcz; miejsce: Galeria Wsplna MCK). Poezja to jest zaskaku-jcy dziwolg. Trwa, jako wci trwa, jako wci bywa dla ludzi spraw ambicji, a nawet sposobem na ycie.

    Poezja etyczna, cho w subtelny sposb. Poezja powana, chocia zabarwiona ironi. Poezja ducha, ale przecie tak czsto nie tylko dla kontrastu, ale i pewnie dla waniej-szych duo powodw wykorzystujca cielesne motywy. Poezja nadzwyczaj szczera, ale przecie korzystajca z re-toryczno-poetycznego instrumentarium chwytw. Poezja religijna i podniosa, ale przecie tak czsto przywizana do naszej ziemskiej widzialnoci. Czy trzeba dopisywa, e to poezja pena sprzecznoci? (mt)Magorzata Mwiska-Zyk, Dopki

  • 22 | | stycze 2013

    Dwie s decydujce o ksztacie tego tomu okolicznoci i obie pozaliterackie: pierwsza to fakt, i mamy tu do czynienia z debiutem pnym, druga to wyksztacenie au-torki (ktra jest biologiem). Obie determinuj t twrczo, sprawiajc, e poezja ta omija rafy, na ktre wielu modych debiutantw o humanistycznej i filologicznej proweniencji zazwyczaj wpada. (mt)Aleksandra Brzozowska, Kropelka perfum Chanel

    Od takiej metaforycznej jazdy w kko a krci si wgo-wie. Bydgoszcz jako rondo? Skrzyowanie o ruchu obdnie okrnym? O samoregulujcej si przepustowoci? Czego s to metafory? Poezji? Bydgoszczy? ycia po prostu? Nieatwo rozstrzyga. W kadym razie w swoim kolejnym wyborze wierszy Wojciech Banach skupia si na swoim miej-scu na wiecie i z melancholi, ktra wie, e wasne miejsce kocha trzeba, ale kocha je ciko, zdaje relacj ze swojego bydgoskiego ycia. (mt)Wojciech Banach, Rondo Bydgoszcz

    k r o n i k a

    Niepojte. Generuje najrozmaitsze zda-rzenia. Choby itakie, jak to sympozjum. Nie mam pojcia, gdzie umieszcza jego uczestnikw/bohaterw, szczeglnie goci zagranicznych. Jest Zhao Zhifang poetk duej miary, czy jedn z kilkuset tysicy (za mao? kilku milionw? nie potrafi wyczu nawet tej skali) szere-gowych czonkw Chiskiego Stowa-rzyszenia Pisarzy? Czy Lam Quang My to jaki wietnamski gigant poezji jest, czy zwyky grafoman? Skd to mamy wiedzie? Pomidzy naszymi jzykami, kulturami i poetyckimi wraliwociami s otchanie nie do zasypania. Niezale-nie od wszelkich rozwaa o poetyckich hierarchiach, o pozycji poszczeglnych poetw i ich twrczoci na rozmaitych poetyckich mapach spotkanie byo cie-kawe. Dlaczego? A to dziki zgrabnej formule nie chodzio bowiem o zwy-ke czytanie wierszy, ale o podzielenie si dowiadczeniem, jakie u podstaw danego wiersza lego. Poezja moe by czasem nieciekawa, ale czowiek pozo-staje ciekawy. A al, e tej ciekawoci ludzkich historii nie mogo zaspokoi wicej osb, skoro sympozjum odbyo si o oryginalnej do porze: poniedziaek wsamo poudnie. (mt)

    19-21.11 Drums Fuzje 2012 festiwal (miejsce/organizator: Miejskie Cen-trum Kultury w Bydgoszczy). Tegorocz-ne Drums Fuzje byy dosownie przepyszne. Zasada od zawsze ta sama prezentacja bydgoskich perkusistw, ktrych przecie nie brakuje. Tak byo i tym razem. Przez trzy festiwalowe dni zobaczylimy popisy:

    Piotra Biskupskiego, Jacka Pelca, Marcina Jahra, Rafaa Gorzyckiego, Qby Janickie-go, Waldemara Franczyka i Jacka Buhla. I wszyscy oni byli znakomici, ale przecie nie oni jedni! O ile bowiem stricte perku-syjny by wystp pierwszego dnia dwch pierwszych panw z powyszej listy (oni co prawda grali z towarzyszeniem Big Bandu Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, ale to na nich spoczywa blask jupiterw) o tyle w dniach i skadach nastpnych proporcje byy nieco bardziej wywaone. Pelc i Bi-skupski zagrali niele, ale mnie ich wystp znudzi. Na szczcie nie na tyle, eby od-puci sobie kolejne koncerty odbywajce si w ramach Drums Fuzji. Drugiego dnia festiwalu na scenie najpierw pojawio si trio Marcin Jahr / Bernard Maseli / Tomasz Grabowy a po nich formacja TEUTA czyli bracia Steczkowscy, ktrym towarzyszy Waldemar Franczyk. Dwa znakomite i jake rne koncerty. Trio Marcina Jahra zagrao nieco bardziej klasycznie, jazzowo, cho nie stronili od zabawy do niekonwen-cjonalnymi instrumentami, jak berimbau czy kalimba, czym z pewnoci zaskoczyli niejednego suchacza. Do tego panowie Jahr i Maseli okazali si nader sprawnymi

    konferansjerami, ktrych ku uciesze pu-blicznoci woami trzeba byo ciga ze sceny. wietny koncert i znakomita zabawa czy trzeba czego wicej? Po nich na sce-nie pojawili si czonkowie projektu TEUTA i zagrali przecudowny (moim zdaniem naj-lepszy podczas tej edycji festiwalu) koncert peen folkowych zagrywek wspomaganych cikim bitem z niezwykle rozbudowanego zestawu perkusyjnego Franczyka i bardzo zaskakujcymi dwikami caego zestawu fletw i efektw elektronicznych Marcina Steczkowskiego. Naprawd ciko w kilku sowach opisa energi towarzyszc temu wystpowi. Byo magicznie! Trzeci dzie by zdecydowanie bardziej eksperymentalny, co wcale nie znaczy, e gorszy. Na dobry pocztek wieczoru na scenie pojawi si duet Rafa Gorzycki / Kamil Pater, ktry zaprezentowa swoj wersj Polskich melodii. Nie byo jednak cepelii przeciwnie panowie w niezwy-kle subtelny sposb interpretowali rodzime melodie czarujc dwikami publiczno zebran w MCK. Syszaem do mieszane opinie na temat tego koncertu niewane, mnie tam si podobao. A potem przyszed czas na zmian, czyli trio Qba Janicki / Wojtek Mazolewski / Joanna Duda. No, tu dziao si duo. Do powiedzie, e caa trjka bawia si na scenie rwnie dobrze jak publiczno, walczc ze sob nie tylko na cudowne, gwnie improwizowane dwiki, ale izabawne ruchy, gagi, zgrywy. Znakomity koncert, po ktrym zwyczajnie MUSIELI bisowa nie mieli wyjcia. Drums Fuzje 2012 zakoczy wystp Pana Jabu (Jahna / Buhl) w Kawiarni SZPULKA. Tu rwnie nie brakowao improwizacji, cho zdecydowanie trudniejszych, bardziej roz-

  • stycze 2013 | | 23

    JubilaciDwie ksiki na podwjne, wsplne 25-lecie. Arytmetyka literacka moe nie mie wikszego znaczenia, zres